Radowić strzela pierwszego gola

Legia i Wisła podzieliły się punktami.

Choć nic nie wskazywało na takie rozstrzygnięcie, to jednak Legia Warszawa ostatecznie zremisowała z Wisłą Kraków 2:2.

Legia bardzo szybko wyszła na prowadzenie. Już w 2. minucie Miro Radović celnym strzałem umieścił piłkę w bramce wiślaków. Legia to spotkanie rozpoczęła doskonale. Później mogło być już tylko lepiej. Od 27. minuty Legia grała w przewadze jednego zawodnika. Czerwoną kartkę zobaczył kapitan Wisły, Arkadiusz Głowacki. W 36. minucie było już 2:0. Technicznym strzałem popisał się Duda, który po dośrodkowaniu od Łukasz Brozia, pokonał bramkarza Wisły.

Wisła na kolanach po drugiej bramce dla Legii, którą zdobył Duda - fot. Bartłomiej Bator

Wisła na kolanach po drugiej bramce dla Legii, którą zdobył Duda – fot. Bartłomiej Bator

Legia grała jak z nut. Celne podania, szybkie kontry, groźne dośrodkowania – takiej Legii dawno nie widzieliśmy.

Niestety druga połowa spotkania to już zupełnie inna Legia. To co było atutem w pierwszej połowie, nagle przestało działać. Jakby ktoś za dotknięciem magicznej różdżki zaczarował zawodników. Nic nie wychodziło. W 66. minucie Wisła zdobyła kontaktowego gola. Celnym strzałem, po dośrodkowaniu od Stilicia, popisał się Guerrier. Nawet utrata gola nie wpłynęła na zmianę gry stołecznego zespołu. Taka postawa doprowadziła w 82. minucie do utraty kolejnego gola. Tym razem Stilić pięknym strzałem z rzutu wolnego pokonał Dusana Kuciaka.

Mecz zakończył się remisem. Każda z drużyn dopisała do swojego konta jeden punkt.

fot. Bartłomiej Bator