DSC_7649

Legia w 1/16 Ligi Europy

Spotkanie 4. kolejki fazy grupowej Ligi Europy zakończyło się zwycięstwem stołecznego klubu 2:1. Metalist Charków  jako pierwszy wyszedł na prowadzenie, nie zdołał jednak utrzymać przewagi.

Spotkanie rozpoczęło się dominacją Legii. Co kilka chwil mogliśmy obserwować rozgrywane akcje, w których brakowało tylko odrobiny szczęścia by zakończyły się zdobyciem gola. Niestety mimo tak ambitnego wejścia w mecz, to Metalist wyszedł na prowadzenie w 23. minucie. Doskonałym strzałem z przewrotki Kobin pokonał Dusana Kuciaka. Na szczęście na odpowiedź zdeterminowanej i rozdrażnionej Legii nie musieliśmy długo czekać. Siedem minut później piłkę w bramce przeciwnika umieścił Marek Saganowski. Remis to zawsze jeden punkt, ale to właśnie w czwartkowy wieczór kibice mieli cieszyć się z pewnego awansu z grupy. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1

W drugiej połowie obraz gry był bardzo podobny do tego co widzieliśmy w pierwszej odsłonie. Tym razem jednak, zawodnicy stołecznej drużyny postanowili dłużej potrzymać kibiców w niepewności. Dopiero w 86. minucie Duda dał Legii prowadzenie na miarę awansu.

Po końcowym gwizdku wszyscy na stadionie czekali na wieści o wyniku spotkania z Lokeren. Tam miejscowy klub musiał stracić punkty z Trabzonem. Wystarczył tylko remis i tak sie stało. Gdy spiker podał oficjalny wynik tego spotkania. Radość kibiców i samych zawodników była niesamowita.

Obyśmy częściej byli świadkami takich sportowych widowisk.

fot. Bartłomiej Bator