test rose

English Rose Brown&Harris – krem napełniony korzyściami

Krem do rąk to kosmetyk, którego używa każda kobieta. Dzisiaj zaprezentuję English Rose od firmy Brown&Harris. Czego możemy się spodziewać po tym nietypowym produkcie?

Produkt: English Rose Brown&Harris     Pojemność: 250 ml     Cena: ok 20 zł

Lekko kwiatowy zapach utrzymuje się na dłoniach. Jest dyskretny, ale jego lekka nuta towarzyszy nam przed bardzo długi czas. Z pewnością żadnej z nas nie będzie przeszkadzał.

Konsystencja i wchłanianie

Dość rzadka konsystencja sprawia, że krem wchłania się prawie błyskawicznie. Dla mnie to duży plus – chwilę po nakremowaniu rąk mogę pisać na klawiaturze, czy wykonywać jakąkolwiek inną czynność, bez obaw, że wszystko, czego się dotknę, będzie tłuste.

na rece

Opakowanie pełne korzyści

Duże opakowanie zawiera 250 ml kremu English Rose. Z pewnością starczy to na długo, jednak z drugiej strony nigdzie go ze sobą nie zabierzemy. Jest trochę za duży, a niestety nie znalazłam mniejszej tubki. Do stosowania w domu jest fajny, bo duże opakowanie, to wiadomo zawsze się troszkę oszczędniej i nie trzeba za chwilę biec do sklepu po nowy. Jednak do torebki o wiele lepiej kupić sobie mniejszy krem.

Za English Rose Brown&Harris zapłaciłam około 20 złotych. Powiecie, że to duże, ale… opakowanie ma 250 ml, przeliczając sobie na 100 ml, to wychodzi około 8 złotych, więc jest to normalna cena.

Przeźroczysta tubka to kolejna korzyść dla nas. Drogie Panie! Już nie musimy się martwić o to, czy kremu starczy nam na najbliższe dni, czy nie. Tutaj wszystko widać.

Na zakupy do…

Niestety, ale prezentowany krem jest dość ciężki do znalezienia. Chodzi o to, że nie występuje w znanych drogeriach, w których większość kobiet kupuje kosmetyki. Ja go kupiłam w E.Leclerc’u i na etykiecie jest zamieszczona informacje, że to właśnie ten market jest jedynym dystrybutorem na Polskę. Więc jeśli chcesz go kupić, to możesz to zrobić podczas większych zakupów w Leclerc’u.

lifestyle

Obietnice producenta

“Składniki odżywcze sprawiają, że skóra jest doskonale nawilżona i wygładzona.” Czy to prawda? Muszę przyznać, że tak! Na moich suchych rękach zdziałał cuda. Już po pierwszym kremowaniu odczułam tą wspomnianą gładkość, a przesuszenia zniknęły w jednej chwili. A do tego wszystkiego dobry stan dłoni po kremowaniu utrzymuje się dość długo.

“Do rąk i paznokci.” Na dłonie faktycznie działa, o czym wspomniałam powyżej. Jednak na paznokciach nie odczułam jego geniuszu. A może trzeba go dłużej stosować?

Kobietki warto!

Podsumowując, English Rose Brown&Harris to dobrze wydane 20 złotych. Powiem Wam, że skusił mnie jego niecodzienny wygląd, ale jestem z tego zadowolona. Szybkie wchłanianie oraz utrzymujący się efekt delikatnych i nawilżonych dłoni skradły moje serce. Na koniec warto dodać, że jest to typowy krem na ciepłe dni. Ze względu na większą zawartość wody, krem nie nadaje się na mróz.

English Rose

Macie swoje doświadczenia w stosowaniu English Rose? Czekam na wasze opinie i komentarze!

Plusy

  • wygodne kontrolowanie ilości kremu w tubce
  • duże opakowanie wystarcza na dłużej
  • szybkie wchłanianie
  • łagodzące działanie na suche dłonie
  • pozostawia delikatny i przyjemny zapach

Minusy

  • za duży, by zabrać go do torebki
  • dostępny w jednym sklepie
  • nie na mroźne dni




2 komentarzy do “English Rose Brown&Harris – krem napełniony korzyściami

  1. Ewa

    Szukałam właśnie jakiś wiadomości na temat tego kremu. Widziałam na półce w Leclercu i się zastanawiałam, czy brać, bo jak zawsze nowe, to się człowiek boi. A możesz mi powiedzieć, czy są składniki, które powodują alergię? Mam z tym duży problem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.