Wisła

W tym roku piwko nad Wisłą wypijesz legalnie?

W związku z nadchodzącym sezonem grillowo – ogródkowo – piffkowym Ratusz Miasta Stołecznego Warszawy postarał się o opinię prawną, co do legalności spożywania alkoholu nad Wisłą. Okazało się, że wypicie piwka nad Warszawskim Odcinkiem Królowej Polskich Rzek nie jest sprzeczne z ustawą o wychowaniu w trzeźwości.

O sprawie biesiadników licznie przesiadujących w sezonie letnim nad Wisłą zrobiło się głośno za sprawą mieszkańca Powiśla, który patrolował nadrzeczne bulwary i dokumentował odbywające się tam – jego zdaniem – dantejskie sceny. W sieci można było znaleźć jego ponurą twórczość, która momentami niebezpiecznie zbliżała się do granicy nękania.

W związku z powyższym Warszawski Ratusz postanowił zlecić przygotowanie opinii prawnej, dotyczącej spożywania alkoholu nad Wisłą. Okazało się, że nie jest to sprzeczne z postanowieniami ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Przepisy aktu wyczerpująco określają miejsca, w których pochłanianie promili jest zabronione (na ulicach, placach i w parkach). Próżno tam szukać bulwarów.

Pytanie co na to służby mundurowe, które do tej pory ochoczo interweniowały nad rzeką? Funkcjonariusz Mrozek – rzecznik prasowy stołecznej policji – przedstawiając oficjalne stanowisko resortu uznał: „Według nas bulwary to część pasa drogowego i zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości nie wolno tam pić alkoholu”.

Zastanawiające jest, na jakiej podstawie organy stosujące prawo nagle postanowiły zająć się jego wykładnią? Na dodatek sprzeczną z profesjonalną opinią prawną. Być może, skoro nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Nieoficjalnie bowiem mówi się, że funkcjonariusze policji poddawani są przez swoich przełożonych presji „odpowiednich wyników”, co do ilości wystawionych mandatów/interwencji. Ehh…wszystko przez te statystyki.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.