Michał Bryl Kacper Kujawiak

Kujawiak/Bryl: Zwycięstwo zawsze smakuje tak samo

Emocje z turnieju z cyklu Plaża Open w Legionowie powoli opadają. Już w najbliższy weekend przed zawodnikami i kibicami druga część odsłony w Białymstoku. My jednak zanim przeniesiemy się do stolicy województwa podlaskiego, postanowiliśmy porozmawiać przy Arenie Legionowo z triumfatorami zawodów Michałem Brylem i Kacprem Kujawiakiem.

Przemysław Nowak: Michał, Kacper. Wytrzymaliście presję, jaka wiąże się z rolą faworytów. Jak smakuje zwycięstwo w turnieju z cyklu Plaża Open w Legionowie?

Michał Bryl: Smakuje zawsze tak samo. To nie jest ważne, czy jest się faworytem czy też nie. Myślę, że jeśli jest się pretendentem do zwycięstwa, to jest jeszcze gorsza sprawa. Każdy jak na nas patrzy, to wie, że musimy coś pokazać. My wtedy bardziej się spinamy. Zawsze lepiej nie mieć obciążenia na sobie, wtedy można lepiej, swobodniej pokazywać się na boisku. Staramy się grać jak najlepiej. Nie ważne czy jesteśmy rozstawieni z numerem jeden czy szesnaście, mamy grać i wygrywać.

PN: Czy wiele wysiłku kosztował Was ten triumf w zawodach? Nie straciliście nawet jednego seta…

Kacper Kujawiak: Tak łatwo to nie wyglądało (śmiech). Takie są po prostu wyniki. Na pewno zabrało nam to wiele siły. Już od trzech tygodni cały czas jeździmy po zawodach. Nadal przed nami długa droga, ponieważ mamy teraz turnieje przez najbliższe dwa tygodnie. Może wyniki są dobre, ale na pewno przyszło nam to o wiele ciężej, niż to wygląda.

PN: Właśnie chciałem zapytać, czy jesteście w stanie podtrzymać taką passę podczas następnych turniejów z cyklu Plaża Open?

MB: Na pewno! Po to trenowaliśmy od marca, żeby na ten sezon mieć dobrą kondycję i formę. Próbujemy to utrzymać, grać dobrze. Od razu powiemy: nie obiecujemy, że jeszcze pokażemy się na Plaży Open, ponieważ mamy różne turnieje zagraniczne. Będziemy starać się przyjeżdżać i grać tak jak w Legionowie.

PN: Michał, skąd bierze się u Ciebie taka gra blokiem? W samym finale zdobyłeś z tego aspektu gry aż 11 punktów. To bardzo trudny element do wyćwiczenia, wytrenowania.

MB: Staram się to robić jak najlepiej. Mamy bardzo dobry sztab szkoleniowy. Fakt, jest to bardzo ciężkie do wytrenowania. Można w tym elemencie pokazać naprawdę wiele sposobów. Jakimś cudem, nie wiem jakim, udało się to zrobić. Bardzo się z tego powodu cieszę (śmiech).

PN: Będzie czas na świętowanie, czy zaczynacie już przygotowania do następnych turniejów?

KK: Na pewno dzisiaj, może jutro, ale tak delikatnie (poświętujemy), ponieważ na weekend wyjeżdżamy już na turniej do Wilna. Na świętowanie nie ma zbytnio czasu, mamy teraz sezon. Po prostu nie możemy. Prowadzimy sportowy tryb życia, tak to u nas wygląda.

PN: Dziękuję za rozmowę.

MB, KK: Dziękujemy bardzo.

 

Wywiad przeprowadził Przemysław Nowak.

 




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.