flag-742573_1920

Medal Ligi Światowej nie dla Polaków

W ubiegłym tygodniu męska reprezentacja Polski w siatkówce, walczyła w Brazylii w turnieju finałowym Ligi Światowej. Niestety mistrzowie świata nie stanęli na podium.

Polacy do Final Six awansowali po całkiem udanej fazie eliminacyjnej w której okazali się słabsi jedynie od Amerykanów, zostawiając za swoimi plecami m.in mistrzów olimpijskich z Londynu – Rosjan. Na szczęście o wejście do półfinału nasi zawodnicy nie musieli walczyć z niewygodnymi siatkarzami z USA, gdyż trafili do grupy z Serbią i Włochami, którzy zainaugurowali zmagania w „polskiej” grupie. Wynik pierwszego meczu ułożył się dla nas w znakomity sposób gdyż wynik 3:2 dla Włochów oznaczał, że wystarczy nam zwycięstwo za 3 punkty nad reprezentantami Italii, aby być pewnym awansu do półfinału. Nasze Orły wykonały plan w 100% i dzięki wygranej 3:1 do meczu z Serbami mogli podejść na większym luzie.

I Polacy raczej za bardzo pofolgowali sobie w spotkaniu z graczami z Bałkanów, gdyż po wygraniu dwóch setów gwarantujących zajęcie pierwszego miejsca w grupie, nasi zawodnicy całkowicie spuścili z tonu czego rezultatem była porażka 2:3. Oznaczało to, że w meczu o finał zawodnicy trenera Antigi mieli zmierzyć się z Francuzami, a na Serbów czekali Amerykanie. Niespodziewanie po fazie grupowej z turniejem pożegnali się gospodarze, Brazylijczycy, co było dla miejscowych kibiców dużym rozczarowaniem.

Oba półfinały przebiegły tak, jakby były rozgrywane według ściśle ułożonego scenariusza. W pierwszym meczu Serbowie przy prowadzeniu 2:0 w setach dali się doścignąć Amerykanom, by ostatecznie rozwiać ich marzenia o złotym medalu i zwyciężyć 3:2. Niestety dla nas, kilka godzin później w roli Serbów wystąpili zawodnicy z Francji, którzy po zażartym tie-breaku wygranym 17:15, oddelegowali Polaków do walki o trzecie miejsce.

Dzień później nasi mistrzowie świata mieli chyba jeszcze w głowach przegrany w pechowych okolicznościach półfinał, gdyż wydawali się całkowicie rozbici i bez większej walki oddali mecz ulegając Amerykanom 0:3. W podobnym tonie przebiegał mecz finałowy. Serbowie byli już chyba zmęczeni po poprzednich trzech „pięciosetówkach” i w ten sposób po wygranej 3:0, Francuzi po raz pierwszy w historii zdobyli złote medale Ligi Światowej. Warto podkreślić, że zawodnicy trójkolorowych do Final Six awansowali dzięki zwycięstwu w turnieju finałowym drugiej dywizji. Po grze Polaków został duży niedosyt i nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki za to, aby w Pucharze Świata nasza reprezentacja spisała się lepiej i wywalczyła przepustki do turnieju olimpijskiego w Brazylii w 2016 roku.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.