11798082_998495966862163_2142005834_n

Bestseller w swojej klasie – Volvo XC60

Ostatnio XC60 przeżywa renesans a to za sprawą ogromnego sukcesu XC90 na którego to oczekują tysiące nabywców. Wygląda na to że Volvo padło ofiarą sukcesu, popyt na XC90 przerósł oczekiwania i zdolności produkcyjne, w Ameryce Północnej zrobiły się tak wielkie kolejki oczekujących że Volvo proponuje wypożyczenie XC60 do czasu dostawy ukochanego egzemplarza XC90 dla klienta.

Jeździliśmy XC60 z nowym dieslem czterocylindrowym doładowanym 2.0L o mocy 190KM i momencie 400Nm, to jest silnik który docelowo ma zastąpić 5 cylindrowe 2.4L. Celem producenta jest ograniczenie palety silnikowej jedynie do jednostek 4 cylindrowych i nawet 400konne XC90 ma tylko 4cylindry.

Moda na downsizing i ograniczenie masy i zużycia paliwa trafia nawet do klasy premium, przykład dał Mercedes z 4cylindrowym S250. Dynamika auta z tym silnikiem przy pomocy 8biegowego automatu jest bardzo przyzwoita a że moment obrotowy dostępny jest już od 1750obr/min to wynik na poziomie 8s do 100km/h jest normą. Do tego wszystkiego ekonomia jest nad wyraz przyjemna bo jadąc z Warszawy do Gdańska średnie zużycie wyniosło poniżej 6L/100km co przy gabarytach auta jest dobrym wynikiem. Oczywiście wpływ na to miało też zastosowanie jedynie przedniego napędu, nie mam pojęcia czemu coraz większe SUVy mają napęd tylko na jedną oś. Myślę że chyba większość użytkowników wjeżdża nimi na trawę i pod krawężnik i to jest ich najcięższy teren.

Nasz egzemplarz był w wyposażeniu R line więc jego zawieszenie było utwardzone i pozwalało szybko pokonywać łuki bez obawy nadmiernych przechyłów czy podsterowności. W czasie jazdy na dość długiej trasie można było bezproblemowo prowadzić rozmowę przez telefon dzięki bardzo dobremu wyciszeniu kabiny a kawa nie wylewała się w trakcie przyspieszania ponieważ automat zmieniał biegi prawie niezauważalnie. XC60 bije rekordy sprzedaży jako najlepiej sprzedawalny SUV w Europie właśnie dzięki tym cechom które powyżej wymieniłem oraz dzięki umiarkowanej polityce cenowej przy bardzo wysokiej jakości.Myślę, że nie idąc w ślady pazernej konkurencji która śrubuje ciągle ceny Volvo ma szansę stać się czołową marką premium co widać po wzrostach ponad 60% sprzedaży w Polsce.

Kolejnym czynnikiem pozytywnie windującym słupki sprzedaży Volvo, jest wizerunek marki, która stawia przede wszystkim na bezpieczeństwo, a jak powszechenie wiadomo – zdrowie jest najcenniejsze. Wystarczy do tego dodać spore upusty i rabaty, z których są znani dealerzy Volvo, i sukces murowany! Na jedyny problem mogą natrafić z kolei ci, którzy za cel postawili sobie kupno samochodu wyjątkowego, w rozumieniu rzadkości występowania. Przez ten ogromny sukces tego modelu, “XC-sześćdziesiątek” jeździ po prostu cała masa po polskich drogach i decydując się na ten samochód, automatycznie otrzymujemy produkt, który mimo pewnego prestiżu, nie da nam oryginalności.

Paweł Kubalski

Galeria:




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.