Nissan Juke RS Nissmo 001

Nissan Juke RS Nismo 1.6 218 KM

Nissan stoi trochę okrakiem między ekologią, a sportem maksymalnym. Z jednej strony notuje w Europie rekordową sprzedaż samochodów elektrycznych w zakresie flot, a z drugiej robi auta typu RS Nissmo, czy GTR. Pamiętam z targów Motor Show Poznań, jak Nissan zaprezentował szaleńczo ekstremalny projekt Juke GTR, gdzie do małego autka wepchnął silnik z GTRa i jakby było mało to jeszcze go podkręcili do 600KM. Wygląda to cudownie, malutkie pomieszczenie czyli komora silnika i monstrum V6 3800cm3 z dwoma turbosprężarkami. Jak to upchnęli? Zobaczcie na zdjęciu. Takie historie utwierdzają mnie w przekonaniu, że świat jeszcze nie zszedł na psy, nie oszalał na punkcie pseudo-ekologii z oszustwami w wynikach spalania. Duch dobrej zabawy wygrywa i za to lubię Nissana. My dziś koncentrujemy się na łagodniejszej wersji jaką testowaliśmy, czyli na Juke RS Nismo z mniejszym bo czterocylindrowym silnikiem.

Nissan Juke R Nissmo 009

Nissan Juke R Nissmo 010

A teraz okiem technicznym

Silnik/skrzynia

To, że to tylko 4 cylindry to nie znaczy, że brak mu charakteru i nawet przy 1600cm3 jeśli damy duuuże turbo, to efekt będzie piorunujący. Przypomnę, że autko waży trochę ponad 1300kg, więc 218KM przy 6000 obr/min i 280Nm przy 3600 obr/min powoduje, że nie mamy braku mocy i dynamiki w żadnym zakresie prędkości obrotowej silnika. Bardzo fajny efekt daje to, że sprężarka nie jest wygładzona elektronicznie, jej spontaniczność przy wyższych prędkościach obrotowych wypełnia opieszałość do 2000 obr/min. Myślę, że gdybyśmy zniwelowali jeszcze ten brak entuzjazmu poniżej 2000 obr/min, to auto zamiast 7, miałoby 6 sekund do 100 km/h. Dźwięk silnika nie musi być wspomagany z głośników, jak coraz częściej robią to inni producenci, bo ten dźwięk jest naturalnie rasowy zwłaszcza powyżej 3000 obr/min. Zaleta tego taka, że kiedy silnik nie generuje więcej jak 50% mocy, a obroty nie przekraczają tych 3 tys, silnik jest ledwo słyszalny. Jeśli zaczynamy go „deptać” i jedziemy na pełen gwizdek, wtedy jest cała gama doznań i tych fizycznych, i akustycznych, więc frajda jest najwyższego lotu.

Nissan Juke RS Nissmo 004

Zawieszenie/koła/hamulce

I znowu! Koła jak w rasowym sportowym aucie 225/45×18 i to między innymi dzięki nim to auto rewelacyjnie trzyma się drogi. Dla mnie koła mogłyby być ciut szersze i większej średnicy, bo to poprawi optykę, ale też mocy na przód jest aż nadto jak na taką szerokość gum. Zawieszenie jest o średniej twardości i wydaje się być zbyt komfortowe, jak na takie aspiracje, chociaż z tym komfortem nie przesadzili bo auto jest dość wysokie, a w zakrętach problemów nie ma, więc jest nieźle. Oczywiście niespodzianki nie ma, bo przód to MacPhersony, a tył belka skrętna, czyli niedrogo i bezawaryjne. Hamulce tarczowe wentylowane i z przodu i z tyłu, więc efektu faddingu nie ma nawet po trzecim ostrym hamowaniu, zapas siły hamowania jest naprawdę duży.

Nissan Juke RS Nissmo 002

Ekonomia

Tu jest największy problem, bo choć w trasie można utrzymać się w 6,5L/100km, to tylko pod warunkiem, że nie przekraczamy 100km/h i nie wyprzedzamy gwałtownie, bo wtedy musimy się liczyć nawet z 12L/100km. To samo tyczy się jazdy po mieście, więc jeśli szukamy ekonomicznego auta to nie tu, ale jeśli zostawimy to za nami, to radość z jazdy warta jest tego spalania. Frajda jest tym większa, że auto na wyścigówkę nie wygląda, bo to bardziej mini SUV niż sportowe auto. Jest to jedno z nielicznych aut, które daje większą radość z jazdy niż się spodziewaliśmy przed zajęciem miejsca za kierownicą.

Nissan Juke RS Nissmo 001

Nissan Juke RS Nismo okiem kobiety.

Przyznaję, że „cywilna” wersja testowanego auta nie przypadła mi do gustu, głównie z uwagi na jego niespotykaną, futurystyczną stylistykę, ale trzeba przyznać… obok Juke’a nie da się przejść obojętnie, niezależnie czy jest to „cywil” czy wersja Nismo. Na naszego, testowego, Nismo patrzyłam z największą przyjemnością, to auto samym wyglądem obudziło we mnie sportowe aspiracje. Ale czym jest Nismo? Nismo czyli Nissam Motorsports to nadworny tuner Nissana i tak jak od lat 80′ przygotowywał samochody rajdowe, obecnie, śladem AMG Mercedesa, szykuje ofensywę w swojej stajni. A jakie są efekty?

Emocje budzi sama stylistyka, niby Juke wygląda tak samo, ale projektanci dopełnili wszelkich starań, aby odzwierciedlić wyjątkowe osiągi auta zarówno sportową sylwetką, jak i aerodynamicznymi detalami. To zasługa masywniejszych zderzaków, poszerzonych nadkoli i ogromnego spojlera dachowego. Wrażenia wizualne podkręcają elementy lakierowane na ciemnoczerwono, które w połączeniu z białym perłowym lakierem dodają mu drapieżności. Ogromne światła przednie, grafitowe, 18-calowe felgi  i rzucające się w oczy czerwone zaciski hamulców utwierdzają nas, że ten samochód naprawdę ma potencjał.

Nissan Juke RS Nissmo 005

Zajrzyjmy do środka testowanego auta.

Tu również utrzymano sportowy klimat, podkreślają go czerwono-czarne kubełkowe fotele Recaro (szkoda, że dostępne jedynie za dopłatą), zapewniają doskonałe trzymanie, jednak przy nieumiejętnym, tudzież, niewprawnym wsiadaniu i wysiadaniu gwarantują tu i ówdzie siniaki. To niestety wina tego, że fotele umieszczono dość wysoko, a żeby zapewnić trzymanie, muszą być trochę bardziej wyprofilowane (czyt. kanciaste). Nie zmienia to faktu, że jak już wsiądziemy, jest tu naprawdę bardzo wygodnie, jednak profil fotela zmusza nas do zachowania prawidłowej, wyprostowanej postawy. Kierownica przyjemnie się trzyma z uwagi na połączenie skóry i alcantary, smaczku dodaje czerwony pasek wskazujący środkowe położenie kierownicy. Nawet taki detal jak daszek nad zegarami obszyty jest zamszem. Skórzane wykończenia obejmują również dźwignię zmiany biegów i hamulec ręczny. Całość wieńczą czarne wnętrza połączone z materiałami przypominającymi karbon. Osobiście, brakuje mi trochę podłokietnika i drobnych schowków, ale nie ma co się czepiać, wrażenie wizualne robi niesamowite. Tak jak z przodu nie da się narzekać na ilość miejsca, tak z tyłu komfortowo podróżować mogą dwie średniego wzrostu osoby. Bagażnik nie odbiega od standardów i oferuje nam 354 litry pojemności, jak dla mnie w zupełności wystarczy, w końcu to nie Van.

Nissan Juke RS Nissmo 008

Nissan Juke RS Nissmo 007

Wrażenia z jazdy.

Juke otrzymał o 10 % sztywniejsze zawieszenie, dzięki temu na zakrętach trzyma się lepiej, chociaż wysoko umieszczony środek ciężkości powoduje nieznaczne wychylanie się, a przy wyjściu z zakrętu, trzeba umiejętnie go wyprowadzić tzn. użyć trochę siły w opanowaniu naszego szaleńca. Układ przeniesienia napędu wyposażono w mechaniczną szperę, dzięki czemu prowadzenie stało się bardziej efektywne i przewidywalne. 6-biegowa skrzynię biegów charakteryzuje się, wyjątkowo krótkimi przełożeniami – łapałam się na tym, że chcę zmienić bieg na wyższy, a wyżej już się nie dało. Jednostkę napędową wzmocniono do 218 KM przy 280 Nm, a co to oznacza w praktyce? Nasz Nismo RS ma moc i to w każdym zakresie obrotów. Biegi można zmienić niemal natychmiast, bo „wkręca się” oszałamiająco szybko, a wcześniej wspomniane krótkie biegi, powodują, że można sobie pozwolić na jazdę po mieście nawet na 6-biegu. Szybka redukcja i mamy porywające przyspieszenie już od ok 1500 obr./min. Elastyczność jazdy jest niesamowita, a dynamizm auta robi elektryzujące wrażenie. Możemy wybrać jeden z trzech trybów jazdy, dostępnych na panelu głównym deski rozdzielczej – NORMAL, SPORT i ECO. Mają one wpływ na mapę pedału gazu, siłę wspomagania kierownicy, no i… grafikę ekranu głównego konsoli. W zależności od trybu może to być ciśnienie doładowania, wykres pokazujący siłę przeciążenia lub po prostu zużycie paliwa. Według dostępnych danych nasz Nismo rozpędza się do 100 km/g w 7 sekund, to zadowalający wynik w porównaniu do innych hot hatchy, ale niepowalający.  Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że w trasie, gdzie możemy trochę”przycisnąć”, poziom hałasu jest dość duży. Przy dynamicznej jeździe, po mieście, towarzyszy nam basowy, buczący dźwięk pochodzący z wydechu, który cudownie podkreśla wkręcanie się silnika na obroty, jednak jak wcześniej wspomniałam, na dłuższej trasie może być trochę męczący. 

Nissan Juke RS Nissmo 003

Podsumowanie.

Autem jeździło mi się wyśmienicie, ale muszę przyznać, że wynikało to z poziomu adrenaliny. Auto zachęca do szybkiej jazdy, przemawia do Ciebie przy każdej redukcji biegu, zachęcając do sprawdzenia jego możliwości. Jednak musimy się zastanowić, do kogo skierowany jest testowany egzemplarz… moim zdaniem 4-osobowa rodzina powinna natychmiast zapomnieć o istnieniu tego auta…. może wersja „cywilna” spełni ich oczekiwania. Auto pasuje do energetycznych osób młodego pokolenia, które mają potrzebę uzewnętrznienia swojej indywidualności czerpiąc jednocześnie przyjemność z możliwości tej wersji Juke’a. To znakomita hybryda auta sportowego z crosoverem, takiego połączenia nikt jeszcze nie widział.

Nissan Juke RS Nissmo 006




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.