Mecz1

Remis 1:1 ze Słowenią na zakończenie bardzo udanego roku w wykonaniu naszej reprezentacji.

Remis 1:1 ze Słowenią na zakończenie bardzo udanego roku w wykonaniu naszej reprezentacji.

 

Sparingowy mecz rozegrany we Wrocławiu pomiędzy reprezentacjami narodowymi Polski oraz Słowenii był ostatnim w tym roku meczem naszej kadry. Niestety nie było to porywające widowisko, które zakończyło się remisem 1:1. Strzelcami bramek byli dla Słowenii Miha Mevlja oraz Łukasz Teodorczyk. Była to szósta konfrontacja pomiędzy obiema drużynami. Wcześniejszy bilans nieznacznie ale był dla nas korzystniejszy gdyż wygraliśmy oraz zremisowaliśmy po dwa spotkania, a jednokrotnie schodziliśmy z boiska pokonani.

Mecz1

Już po wygranym meczu z Rumunią selekcjoner Adam Nawałka zapowiedział, że da odpocząć najważniejszy graczom, jednocześnie dając szansę zmiennikom. Wiadomo było, że w tym spotkaniu kibice nie zobaczą największej gwiazdy kadry Roberta Lewandowskiego, a także Łukasza Piszczka oraz Kamila Glika. Dzięki takim decyzjom między innymi swoją szansę na prawej obronie otrzymał obrońca Legii Warszawa Bartosz Bereszyński, który był chyba największym wygranym tego sparingu. Debiuty w kadrze zanotowali pomocni Jagiellonii Białystok Jacek Góralski, który wyszedł w podstawowym składzie, a także Damian Dąbrowski również pomocnik na co dzień grający w Cracovii, który pojawił się na murawie w 83 minucie meczu.

Na mecz Adam Nawałka wydelegował następujący skład:

Boruc – Bereszyński, Cionek, Pazdan, Jędrzejczyk – Krychowiak, Góralski – Wszołek, Mączyński, Kapustka – Teodorczyk.

Nasi rywale zagrali wyszli na boisko w takim oto zestawieniu:

Vid Belec – Gregor Sikosek, Miha Mevlja, Miral Samardzic, Boban Jovic – Rene Krhin, Miha Zajc, Jasmin Kurtic, Benjamin Verbic – Nik Omladic, Josip Ilicic

Mecz2

Początek spotkania to spokojne rozgrywanie piłki przez oba zespoły. Pierwszy strzał w 12 minucie oddał Teodorczyk jednak był to strzał bardzo niecelny. W 20 minucie szansa dla polskiej drużyny, rzut wolny wykonywany przez Krzysztofa Mączyńskiego, niestety nie było nikogo kto zamknąłby to dośrodkowanie. Pierwsza uderzenie Słowenii i niestety przegrywaliśmy 0:1. Rzut wolny wykonywał z lewej strony boiska Josip Ilicic a uderzeniem przy bliższym słupku Artura Boruca pokonał obrońca Miha Mevlja. Niestety nie popisał się w tej sytuacji nasz jedyny napastnik, który odpuścił krycie w polu karnym. Stracona bramka podziałała na naszych piłkarzy mobilizująco gdyż już minutę później zza pola karnego próbował uderzać z woleja Mączyński jednak piłka poszybowała nad poprzeczką bramki. Chwilę później swoją szansę miał kapitan reprezentacji w tym spotkaniu Grzegorz Krychowiak ale tym razem piłkę obronił Belec. W 30 minucie żółtą kartką za faul na Bereszyńskim otrzymał Zajc. Po faulu kolejną szansę z rzutu wolnego mieli kadrowicze ale strzał Cionka nie był udany. 10 minut później strzał z dystansu wybił Artur Boruc. Do końca pierwszej połowy nie działo się już nic ciekawego pod żadną z bramek i schodziliśmy do szatni przegrywając jednym golem.

Na początku drugiej połowy w drużynie nastąpiły dwie zmiany, w bramce pojawił się bramkarz Romy Wojciech Szczęsny, a w miejsce Krychowiaka wszedł Kamil Wilczek. Druga część meczu rozpoczęła się od mocniejszego uderzenia naszych piłkarzy, widać było że próbowali oni zdobyć wyrównującą bramkę. Już trzy minuty po przerwie prostopadłe podanie Wilczka do Teodorczyka i w ostatniej chwili strzał tego drugiego zablokowali obrońcy. Mijały kolejne minuty a wynik nie ulegał zmianie. Po 60 minutach na boisku zameldował się pomocnik Napoli Piotr Zieliński, który wszedł za Góralskiego. Kilka minut później na boisko wszedł Błaszczykowski. Selekcjoner Słowenii również dokonał zmiany Aleks Pihler zastąpił  Benjamina Verbica. Około 70 minuty kibice zaczęli skandować nazwisko Turbogrosika licząc, że jeszcze bardziej rozkręci on ofensywę. Nie musieli długo czekać gdyż po chwili Grosicki stał już przy linii bocznej gotowy do zmiany. Zmienił słabo dysponowanego w tym meczu Kapustkę, który po transferze do aktualnych jeszcze mistrzów Anglii, dostaje szansę gry jedynie w drugim zespole. Wprowadzone zmiany pozwoliły zdobyć wyrównującego gola a jego autorem był napastnik Anderlechtu Bruksela Łukasz Teodorczyk po dobrym podaniu z prawego skrzydła Jakuba Błaszczykowskiego. Kilka minut później swój debiut w koszulce z orzełkiem na piersi zaliczył wspomniany na początku Dąbrowski, który pojawił się w miejsce pomocnika Wisły Kraków Krzysztofa Mączyńskiego. Dwie dogodne okazje na zdobycie zwycięskiej bramki w doliczonym czasie gry zmarnowali najpierw Kamil Wilczek, a następnie Kamil Grosicki. Po tym sędzia zakończył spotkanie w obecności ponad 40 tysięcy kibiców. Tym oto sposobem piłkarska reprezentacja Polski zakończyła bardzo dla siebie udany 2016 rok.

Bramki: 0:1 Miha Mevlja (24), 1:1 Łukasz Teodorczyk (79).

Żółte kartki: Polska – Michał Pazdan; Słowenia – Miha Zajc, Rene Krhin.

Mecz3

Dawno nie mieliśmy tylu powodów do dumy spoglądając na naszych piłkarzy. W mijającym roku rozegraliśmy łącznie 14 spotkań z których 7 zakończyło się naszą wygraną, 6 spotkań kończyło się podziałem punktów, tylko raz przegraliśmy, a miało to miejsce tuż przed turniejem we Francji gdzie ulegliśmy drużynie Holandii 1:2. Najwięcej bramek w tym roku zdobył kapitan naszej kadry Robert Lewandowski dziewięć, po trzy trafienia zanotowali natomiast Kuba Błaszczykowski i Kamil Grosicki. W meczu ze Słowenią w bramce po raz 64 stanął Artur Boruc dzięki czemu wyprzedził on w klasyfikacji Jana Tomaszewskiego i od teraz jest bramkarzem z największą ilością występów w reprezentacji. Z utęsknieniem będziemy czekali do kolejnych meczy naszej kadry, a najbliższą okazję do kibicowania będziemy mieli pod koniec marca w bardzo ważnej potyczce z reprezentacją Czarnogóry w ramach eliminacji do mundialu.

 




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.