VW Golf GTI

Test VW Golf GTI Clubsport

VW Golf GTI Clubsport

VW Golf GTI Clubsport

VW Golf GTI Clubsport

 

VW Golf GTI Clubsport – Silnik/skrzynia

Tradycja, tradycja, tradycja, żadnego downsizingu ale też żadnego epatowania atrybutami mocy jedynie małe czerwone wstawki wstawki. Pod maską 2l z doładowaniem, ostatni golf miał 230KM tu postanowiono dołożyć mu jeszcze 35 i jest rewelacyjnie. Silnik kręci się jak atmosferyczna wyścigowa benzynówka, mamy 7000 obr/min a on chce jeszcze, szaleństwo. W każdym zakresie obrotów ma dużo pary a do 50km/h zrywa trakcję, pomaga mu w tym 350 Nm momentu obrotowego. Sporą frajdę robi manualna skrzynia biegów o 6 przełożeniach, można bardzo szybko i precyzyjnie zmieniać biegi bez obawy o haczenie.

VW Golf GTI Clubsport

VW Golf GTI Clubsport

VW Golf GTI Clubsport – zawieszenie/koła/hamulce

I tu znów prostota i niezawodność, przednie zawieszenie to kolumny MacPherson a tył to belka skrętna, jaka jest w zwykłych Golfach tu ustąpiła wielowahaczowi. Takie rozwiązanie jest cięższe i droższe ale daje daleko większą stabilność zwłaszcza na szybkich łukach. Poczujemy różnicę zwłaszcza na szybkich łukach ale z nierówną nawierzchnią, sprawuje się rewelacyjnie. Koła 225/40×18 są dobre ale przydałyby się trochę szersze, przyczepności z taką mocą nigdy za wiele. Hamulce to tarcze wentylowane na obu osiach, natomiast pierwsze spojrzenie na koła to za felgą wielkie czerwone zaciski. Takie zaciski to gwarancja zatrzymania bez cienia faddingu i to w każdych warunkach.

VW Golf GTI Clubsport

VW Golf GTI Clubsport

VW Golf GTI Clubsport – Ekonomia

Ekonomia to najsłabsza strona tego auta, niestety nim nie daje się jeździć ekonomicznie, noga sama ciśnie gaz. 265KM niestety żywią się czystą benzyną i umiaru nie mają, pełna frajda będzie okupiona ok 15-17l/100km ale warto. Nie powiem Wam ile pali przy spokojnej jeździe bo po prostu nie byłem w stanie tego zrobić, noga sama ciśnie gaz bez opamiętania. Przy średnio spokojnej jeździe udało się zejść do 11l/100km a w trasie nawet do 9 ale to bez sensu. To auto jest stworzone do ostrej jazdy, jest jak narkotyk więc musicie być ostrożni by się nie uzależnić.

VW SCIROCCO GTS TEST – to się nazywa fajny samochód!




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.