Tanio znaczy źle. Co jedzą nasze psy i koty

Tanio znaczy źle. Co jedzą nasze psy i koty

Tanio znaczy źle. Co jedzą nasze psy i koty

Tanio znaczy źle. Co jedzą nasze psy i koty

Tanio znaczy źle. Co jedzą nasze psy i koty

Tanio znaczy źle. Co jedzą nasze psy i koty. Kupując w sklepie spożywczym jedzenie chcesz, aby było nie tylko smaczne, ale i zdrowe. W pierwszej kolejności zwracasz uwagę na jakość, coraz częściej studiujesz etykiety produktów, aby mieć pewność, że to co jesz zawiera jak najwięcej wartościowych składników.

Tanio znaczy źle. Co jedzą nasze psy i koty. Cena zwykle jest adekwatna do jakości – im wyższa tym lepszy produkt. Niewielu właścicieli zwierząt, zdaje sobie sprawę, że ta sama reguła rządzi karmami dla zwierzaków.Chodząc między półkami w supermarketach, kupujemy jedzenie dla naszego pupila. Producenci kuszą nas kolorowymi opakowaniami i korzystną ceną. Tutaj zostaje popełniony najczęstszy błąd, za który niestety płacą zwierzęta.

Popularne karmy dla zwierząt dostępne są praktycznie wszędzie – od hipermarketów po stacje benzynowe. Znane są z chwytliwych reklam telewizyjnych, mają przyciągające uwagę opakowania, niską cenę. To wszystko odwraca uwagę od najistotniejszej sprawy – składników zawartych w karmie.Wielu ludzi ze skupieniem studiuje etykiety batoników, jogurtów itp., ale nie robi tego w przypadku zwierzęcego jedzenia. Gdyby tak było, nie jeden właściciel psa czy kota złapał by się za głowę.

Dlaczego tanie karmy dla zwierząt są złe?

Tanio znaczy źle. Co jedzą nasze psy i koty. Psy i koty to zwierzęta mięsożerne. Oznacza to, że ich układ trawienny przystosowany jest do trawienia mięsa. Odpowiednio zbilansowana dieta powinna nie tylko dostarczać jak najwięcej białka pochodzenia mięsnego, ale także być bogata w składniki mineralne. Nie ma nic za darmo – kosztem niskiej ceny drastycznie obniżona zostaje jakość. Konsekwencją takiego działania jest nieodpowiednie, wręcz szkodzące zwierzętom odżywianie.

W składzie przede wszystkim znajduje się duża zawartość „wypełniaczy” – pszenicy, kukurydzy oraz soi. Pszenica jest zaliczana do ciężkostrawnego składnika karm. Jest też alergenem, może wpływać niekorzystnie na kondycję skóry i sierści zwierzęcia. Kukurydza, choć mniej szkodliwa, ma niską wartość odżywczą. Gluten pochodzenia kukurydzianego, pszenicznego i sojowego jest bardzo ciężkostrawny dla mięsożerców, których układ pokarmowy nie radzi sobie z trawieniem białek roślinnych. Jest „sprawcą” problemów skórnych i trawiennych. Zawartość mięsa w popularnych karmach jest uboga – zaledwie kilka procent. Są to zwykle produkty pochodzenia zwierzęcego, a nie czyste mięso. Reszta to bezwartościowe składniki, takie jak polepszacze zapachu, ziarna, sól i woda.

M jak mięso

Mięso jest najważniejszym składnikiem pokarmów dla zwierząt. Im wyższa jego zawartość w diecie psów i kotów, tym lepiej. Wyznacznikiem jakości karmy jest duża koncentracja ryb lub mięsa, a także pięciu niezbędnych składników odżywczych : białek, tłuszczy, węglowodanów, soli mineralnych i witamin. Dla prawidłowego wzrostu i kondycji zwierzęcia niezbędne jest białko. Można je uzyskać ze składników pochodzenia zwierzęcego lub roślinnego. Dla zwierząt mięsożernych najodpowiedniejsze jest białko zwierzęce, które jest podstawowym budulcem organów wewnętrznych i skóry. Białka roślinne nie dostarczają psom i kotom odpowiednich aminokwasów.

Tłuszcze są również niezbędne w diecie psów i kotów. Kwasy tłuszczowe omega 3 i omega 6 mają wpływ na szereg funkcji życiowych takich jak układ odpornościowy, stan skóry i sierści. Ponadto dostarczają energii dwukrotnie więcej niż węglowodany, których powinno znaleźć się jak najmniej w karmie. Węglowodany dostarczają energię ze skrobi. Ich nadmierna ilość może fermentować w jelitach i spowodować biegunkę. Producenci używają węglowodanów przy wytwarzaniu suchej karmy, aby granulki miały trwałą konsystencję. Tanie karmy dostępne w handlu zawierają ok 70% węglowodanów, których psy i koty potrzebują stosunkowo niewiele, gdyż energię pobierają z aminokwasów(białek).
Zapotrzebowanie na substancje mineralne zmienia się w zależności od etapu rozwoju zwierzęcia. Ich brak może być równie groźny co złe zestawienie, dlatego ważne jest odpowiednie zbilansowanie. Podobnie jest w przypadku witamin – witaminy A, D, E i K rozpuszczają się w tłuszczu i odpowiadają za stan skóry, sierści, wzroku, słuchu, kości, zębów i mięśni. Witaminy B-kompleks i C, rozpuszczalne w wodzie, zapewniają dobrą przemianę materię i apetyt. W karmie istotna jest również zawartość włókien MOS i FOS.

Jakość się opłaca

Odżywiając naszego pupila wysokojakościową karmą zyskujemy pewność, że dostarczane są wszystkie elementy niezbędne do jego prawidłowego i zdrowego funkcjonowania. Przekłada się to na ekonomię – mimo, że płacimy więcej za pokarm, zwierzak potrzebuje go mniej do nasycenia się wartościowymi składnikami. Lepsze jedzenie to przede wszystkim zdrowie – dobra kondycja, lśniąca sierść, zdrowa skóra, mocne kości i zęby, sprawne trawienie to tylko niektóre plusy.Wyższa cena ma uzasadnienie w doborze i jakości komponentów. Przykładowo, na 1 kg mączki z mięsa kurczaka potrzeba średnio 2,7 kg mięsa kurczaka. Uczciwi producenci stosują mięso odpowiadające normom żywieniowym dla ludzi.. Profesjonalne karmy mają ponadto właściwości „zadaniowe”.
Inny pokarm podaje się kastratowi, inny szczeniakowi czy seniorowi. Ma to istotne znaczenie dla zdrowia futrzaka.

Sztuczki producentów

Żeby świadomie wybierać pożywienie dla pupila, musimy zwracać uwagę na czyhające na nas pułapki. Najczęstszą metodą wprowadzania klientów w błąd jest stosowany przez producentów tzw. „splitting” – czyli rozdzielanie produktów umieszczanych na etykietach. Prawo wymaga, żeby składniki na etykiecie były umieszczone w kolejności ze względu na ich największą zawartość w danym wyrobie. „Rozbija” się zatem produkty zbożowe np. pszenicę, gluten pszeniczny, otręby, aby miały jak najniższą wartość procentową. Gdyby je zsumować, przewyższyłyby zawartość mięsa kilkakrotnie i co najważniejsze musiałyby znaleźć się na liście przed mięsem. To mogłoby zniechęcić bardziej uważnych konsumentów. Pamiętajmy, że komponentem, który stosuje się w fachowej karmie jest mączka z mięsa. Widząc w składzie „świeże mięso” z np. kurczaka powinniśmy zachować ostrożność.

Świeże mięso musi zostać poddane procesowi odparowania. W rezultacie po odparowaniu wody, która stanowi ok. 70% składu mięsa, zostanie kilka procent właściwego produktu. Unikajmy karm, w składzie których figuruje zapis „mięso”. Skoro producent nie podaje co to za mięso, możemy spodziewać się najgorszego. Następnym trikiem jest wprowadzanie przez renomowane marki kilku linii produktów. Jedna linia jest dobra jakościowo, zatem droższa. Polecana jest często przez lekarzy weterynarii oraz fachowe pisma. Druga, o obniżonej jakości jest tańsza, ale sprzedawana pod szyldem tej samej firmy. Klient przekonany, że wszystkie karmy danej marki są dobre, kupi naturalnie tańszy artykuł, nie będąc świadomy, co tak naprawdę kupuje. Coraz częściej zdarza się, że duże koncerny wykupują marki profesjonalnych karm dla zwierząt. Obniżają znacznie jakość wyrobów, nie zmieniając ceny. Konsument myśląc, że płaci za pełnowartościowy produkt renomowanej firmy, naprawdę kupuje karmę niskiej jakości.

Gdzie kupować dobrą karmę?

Niezmiernie rzadko zdarza się, żeby w ofercie dużych hipermarketów znajdywały się dobre karmy. Przeważnie na półkach sklepowych zalegają karmy dwóch lub trzech producentów. Ich głównym „atutem” jest dostępność – robiąc zakupy dla siebie, od razu zaopatrujemy naszego pupila. Chcąc dbać o zdrowie zwierzaka musimy zmienić złe przyzwyczajenia. Karmy wysokiej jakości należy kupować w sklepach zoologicznych. Szeroki wybór produktów to tylko jedna z korzyści zaopatrywania się w specjalistycznych sklepach. Każde zwierzę jest inne, ma swoje własne, indywidualne potrzeby.

Sprzedawca udzieli informacji jakie pożywienie będzie optymalne, pomoże uzgodnić słuszną dietę nadającą się dla naszego psa lub kota. Podawanie nieodpowiedniego pokarmu może być fatalne w skutkach, dlatego ważna jest fachowa konsultacja, której w hipermarkecie nikt nam nie udzieli. Zwolennicy zakupów internetowych powinni zachować ostrożność. Karmy sprzedawane są w cenach hurtowych, często nawet poniżej, co może oznaczać, ze nie pochodzą od oficjalnych dystrybutorów. Nie daje nam to gwarancji jak towar był przechowywany oraz skąd naprawdę pochodzi. Jeśli nie jesteśmy pewni źródła towaru, najlepiej wydać parę złotych więcej na pełnowartościowy produkt.

Karmy na wagę

Nie kupujmy karm sprzedawanych na wagę, uprzednio otwartych. Szybko wietrzeją, tracąc wartościowościowe składniki. Otwarta karma po upływie 3 tygodni traci większość nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witamin. Tłuszcze zawarte w pokarmie jełczeją. W otwartej karmie bardzo często zalęgają się szkodliwe zarodniki pleśni. Nie możemy sprawdzić daty przydatności do spożycia, oraz czy faktycznie jest to karma, która jest nam oferowana.

Smacznie, zdrowo, jakościowo!

Zwierzę domowe, jak pies lub kot, traktujesz na równi ze sobą, nazywasz pupilem. Cieszysz się kiedy jest wesołe, zdrowe, w dobrej kondycji. Zastanów się co jest dla Ciebie ważniejsze – wydanie kilku złotych mniej czy widok zadowolonego zwierzaka? Czy decydując co ma znaleźć się na Twoim talerzu, kierujesz się niską ceną czy jakością?
Są pewne rzeczy, na których nie powinno się oszczędzać. Taką rzeczą jest zdrowie. Dbasz o siebie, na Twoim stole pojawiają się smaczne i pełnowartościowe potrawy. Zwierzę nie różni się na tym polu od Ciebie – również potrzebuje zdrowego posiłku, który może mu zapewnić karma wysokiej jakości. Zwracaj uwagę na skład pokarmu – najważniejsza jest duża koncentracja mięsa, oraz brak zbóż, glutenu pochodzenia pszenicznego, kukurydzianego i soi. Zawsze uważnie czytaj etykietę produktu. Kupuj karmę, której producenci jasno określają zawarte w niej składniki. Staraj się uzyskać wyczerpującą poradę sprzedawcy na temat optymalnej diety dla zwierzaka. Mając na uwadze dobro swojego pupila powinieneś podawać mu profesjonalną karmę, która jemu zagwarantuje prawidłowe funkcjonowanie, a Tobie jego miłość i oddanie.

 

Jak zachować się sam na sam z dzikiem! Oraz o szczepieniu lisów




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.