Test Renault Twizy

Test Renault Twizy

Test Renault Twizy

Test Renault Twizy

Test Renault Twizy

Okiem technicznym

Test Renault Twizy – Silnik/skrzynia

Silnik naszej pchełki ma jedynie 8kW i w tym tkwi jego wielkość. Tak, wielkość w małej mocy czyli małym zapotrzebowaniu na prąd. Moment obrotowy jaki jest przezeń generowany wynosi 57 Nm ale że to elektryk to jest on w 100% dostępny od 0 obr/min. Tak, to nie pomyłka od zera obrotów aż do wartości maksymalnej czyli 2100 obr/min. To są zalety praw fizyki i zasady działania silnika elektrycznego, taki moment kiedyś miał fiat 126p z silnikiem 700cm3. Taka moc i moment wystarczają by rozpędzić pchełkę do 85km/h. Nie musimy dbać o zmany biegów bo ich po prostu nie ma. Tak, nie dlatego że jest to skrzynia bezstopniowa ale dlatego że skrzyni nie ma. Jest jedynie konwerter rewersyjny by można było jechać do tyłu i już. Im mniej części tym mniejsza awaryjność. Jedyne co drażni to słabe wyciszenie przedziału silnikowego więc czasem dochodzą do nas dźwięki jakbyśmy jechali tramwajem.

Test Renault Twizy

Test Renault Twizy – Zawieszenie/koła/hamulce

Koła a raczej kółka o średnicy 13 cali i szerokości 125 z przodu oraz 145 z tyłu z niskim profilem bo 80% trochę przypominają malucha. Nasz Fiat 126p miał koła w rozmiarze 135×12 ale miał przestarzałe hamulce bo bębnowe na obu osiach. Renault Twizy ma i z przodu i z tyłu hamulce tarczowe a zawieszenie ze sprężynami śrubowymi i amortyzatorami gazowymi zapobiega chybotaniu nadwozia. To ważne ponieważ auto jest dość wąskie, ma jedynie 138cm szerokości przy 145cm wysokości. Na szczęście to co najcięższe czyli akumulatory zostały zainstalowane w podłodze co znakomicie poprawia stabilność autka. Ważące mniej jak pół tony autko świetnie hamuje i przyspiesza. Idealne na miasto ale pod warunkiem że nie jest zimno i nic nie pada. Szyby są z miękkiej folii w stalowej ramce i są demontowane na czas dni ciepłych lup montowane w deszcz i chłód.

Test Renault Twizy

 Test Renault Twizy – Ekonomia

Ekonomia Renault Twizy jest porażająca, zasięg całkowity wynosi 100km z pojemności akumulatora ok. 8kWh. Jeśli kilowatogodzina z gniazdka kosztuje 50gr to te 100km kosztuje 4zł. Taaak! To nie sen, jeśli naładujemy prądem w nocy z 2 taryfy przejazd będzie nas kosztował 2zł czyli 2gr za kilometr. To się w głowie nie mieści!!! Niestety musimy go traktować jak quad z daszkiem i to jest problem. Cena wynosząca ponad 50tys zł też jest zaporowa. Jak widać po 5 latach produkcji na ulicach nadal jest efemerydą.

Zobacz Test Renault Kadjar 130 TCe DCT test długodystansowy




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.