Test Renault Kangoo ZE 33

Test Renault Kangoo ZE 33

Test Renault Kangoo ZE 33

Test Renault Kangoo ZE 33

Test Renault Kangoo ZE 33

Okiem technicznym

Test Renault Kangoo ZE 33 – Silnik/skrzynia

Silnik naszej blaszanki to elektryczny silnik synchroniczny prądu zmiennego generujący moc maksymalną 60KM. Taka moc to oczywiście umiarkowane osiągi ale nie o to tu chodzi. Moment obrotowy w wysokości 225Nm jest dostępny już od 0 obr/min bo to elektryk. Pamiętajmy że taki moment obrotowy generuje wersja dieslowska z silnikiem o mocy 80KM więc to zapewni nam dobrą dynamikę i ekonomię. Ze względu na charakter jednostki napędowej nie potrzebne jest sprzęgło bo nie potrzebna jest skrzynia biegów. Rewelacja bo to są elementy narażone na zużycie i usterki a tu ich po prostu nie ma. Napęd na przednią oś jest realizowany constans, jednym z powodów jest hamowanie odzyskowe(opis poniżej). Prędkość maksymalna to jedynie 130km/h a sprint do setki zajmuje ponad 20s ale to wół roboczy pracujący za półdarmo więc wytrzymajmy te niedogodności.

Test Renault Kangoo ZE 33

Test Renault Kangoo ZE 33 – Zawieszenie/koła/hamulce

Jak w spalinowych Kangoo z przodu zamontowano kolumny McPherson ze sprężynami śrubowymi a z tyłu oś skrętną. Rozwiązanie stare i sprawdzone, jak patrzę na innych producentów to jeszcze chyba nikomu nie udało się zrobić takiego rozwiązania jak McPhersonowi. Koła 195/65×16 przy tak dużej masie auta powodują że przyczepność jest średnia zwłaszcza na mokrej nawierzchni więc dobrze że prędkość maksymalna wynosi jedynie 130km/h. Hamulce tarczowe wentylowane z przodu i tarczowe z tyłu. Jest to solidne rozwiązanie zapewniające przyzwoite opóźnienia nawet z ładunkiem 600kg.

Test Renault Kangoo ZE 33

Test Renault Kangoo ZE 33 – Ekonomia

Ekonomia tego jest najsilniejszą stroną tego auta. Zestaw akumulatorów gromadzi 33kWh energii więc ładowarką średniej mocy naładujemy je w 5-6h natomiast taką domową z gniazdka 230V będzie to trwało ok 14h. Jeśli naładujemy nasz akumulator w dzień to przy cenie 1kWh w wysokości 0.5zł nasz koszt to ok 17zł. Jeśli realny zasięg to 200km pokonanie 100km kosztuje nas mniej jak 9zł. Tak więc koszt 9gr za kilometr to jakby diesel palił mniej jak 2l/100km-rewelacja!!! Mamy jednak możliwość ładowania w nocy tak zwaną 2 taryfą tańszą o 50%, nikt więc nie pobije takiego kosztu eksploatacji. Niestety cena nabycia w okolicy 130tys zł niweczy sens zakupu nawet przy tak dużej różnicy kosztów eksploatacyjnych. Nawet gdyby nasz przykładowy diesel palił średnio 7l/100km to różnica kosztów nawet w 2 taryfie to 30gr/km a różnica w cenie w stosunku do siesla to ok 60tys zł. Tak więc różnica zwróci nam się po 200tys km, pytanie w jakim stanie będą wtedy akumulatory bo to oznacza mion. 1000 mładowań!!!

Zobacz Test Renault Twizy




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.