Trzy pytania do… Jorrgusa

JorrgusSwoją przygodę z muzyką disco polo rozpoczął razem
z formacją Time, jednak po kilku latach zdecydował się na własny projekt o nazwie – Jorrgus. Wszystko zaczęło się w 2008 roku, od piosenki „Do re mi”. Co do powiedzenia ma Jerzy Szuj, po tylu latach na scenie? Zapraszam do lektury.

(Kamil Górski, Radio Hobby): Jurku, dlaczego akurat disco polo, a nie inny gatunek muzyczny?
(Jerzy Szuj, Jorrgus): – Pochodzę z okolicy Białegostoku, tam zawsze ta muzyka mi towarzyszyła. Pamiętam, że jako nastolatek oglądałem program Disco Polo Live, czy Disco Relax i chciałem też występować na scenie. Kolejnym powodem wykonywania zawodu muzyka, przeze mnie jest fakt, iż moja mama jest nauczycielką w szkole muzycznej. Zapaliła we mnie miłość do muzyki i tak już zostało.
Jak porównasz disco polo lat 90., z tym które obecnie rządzi na dyskotekach?
– Wydaje mi się, że jest kolosalna różnica, jeżeli chodzi o jakość brzmienia. Obecna muzyka taneczna bardziej odwołuje się do tej, która gości w Zachodniej Europie. Na całym świecie istnieją jakieś regionalne gatunki muzyczne, tak też jest z disco polo. Mam nadzieje, że my nie odpuścimy i w dalszym ciągu będziemy promować to co swoje.
Co przygotowujesz w najbliższym czasie dla swoich fanów?
– W następnym tygodniu (rozmowa przeprowadzona 18.01.14), na moim oficjalnym koncie na facebooku, pojawi się kontynuacja piosenki pt. „Na Zabawie”. Nie mogę zdradzić zbyt wiele, ale tematyka utworu będzie nawiązywać do części pierwszej.
Bardzo dziękuje za rozmowę.
– Ja również dziękuje i pozdrawiam wszystkich słuchaczy Radia Hobby. Grajcie, tak dalej!

fot. jorrgus.pl

Opublikowano