Wycięte drzewa powodem sporu na Białołęce

Mieszkańcy Białołęki chcą zawiadomić prokuraturę o wycięciu drzew przy Kanałku Żerańskim. Wszystko przez wątpliwości, czy zostało to wykonane legalnie. Dzielnicowi urzędnicy tłumaczą, że drzewa były obumarłe i istniało ryzyko, że mogły się złamać. Potwierdziła to odpowiednia ekspertyza, którą wydano. To jednak nie przekonuje mieszkańców, którzy złożą pozew zbiorowy. Chcą oskarżyć Regionalny Zarząd gospodarki Wodnej o działania, które spowodowały degradację środowiska.

Opublikowano