„Kulinarny łańcuszek szczęscia”

Dużo się słyszy o łańcuszkach szczęścia, które na  polecenie lub prośbę trzeba rozesłać do jak największej liczby odbiorców. Im więcej wyślesz, tym szczęście większe. Na pewno znajdzie się grono osób, które dostały to w e-mailu bądź sms. Z reguły od razu usuwamy taką wiadomość, ale co zrobić kiedy sąsiadka przynosi nam dwa kawałki chleba, coś białego w pudełku oraz kartkę papieru i mówi TO DZIAŁA,POSZCZĘŚCIŁO MI SIĘ.Patrzymy na nią i zastanawiamy się czy aby ta starowinka nie wzięła przez przypadek za dużo leków na uspokojenie o których nam opowiada za każdym razem gdy ją widzimy.  Następnie myślimy jakie szczęście mogło ją spotkać ? Szóstka w toto lotka ? Duży spadek ? Większa emerytura ? Patrzymy w jej oczy które są wielkości piłki tenisowej, grzecznie dziękujemy i idziemy z tym wszystkim do domu.

I co teraz ? Próbujemy chleb – bardzo dobry, na pudełku napisane zaczyn, a na kartce, przepis na CHLEBEK PAPIESKI. Czytamy treść i już wiemy, że to nic innego jak ” łańcuszek szczęścia”. W głowie natłok myśli: wierzyć czy nie ? Niby nie wierzymy w takie „gusła”, ale sama nazwa wskazuje, że nie należy tego ignorować.  Dla jednych będzie to kolejna bzdura, a dla innych coś w co będą wierzyć i przesyłać to dalej.

Przepis na ten chleb pochodzi podobno z Watykanu. Ma on przynieść szczęście gdy damy go jak największej liczbie osób i pieczemy ponoć raz w życiu.
Aby ten przepis się udał należy przestrzegać kilku zasad:
– chleb nie lubi metalu,
– należy mieszać składniki łyżką albo drewnianą albo plastikową,
– trzymać to wszystko w temperaturze pokojowej oraz przykrywać ściereczką,

A o to przepis:

poniedziałek – zaczyn przelewamy do miski,dodajemy pół szklanki cukru i przykrywamy ściereczką,
wtorek – dodajemy szklankę(250 ml) mleka,
środa – wsypujemy półtora szklanki mąki,
czwartek -należy dobrze wymieszać rano oraz na wieczór,
piątek – znowu dodajemy pół szklanki cukru,
sobota – wszystko dokładnie mieszamy
niedziela – dodajemy szklankę oleju, półtora szklanki mąki, łyżkę proszku do pieczenia, cukier waniliowy, odrobinę cynamonu,  garść rodzynek, jedną startą czekoladę, starte jabłko, garść pokrojonych orzechów, 3 całe jajka oraz szczyptę soli. Całość dokładnie mieszamy, wykładamy w formę do pieczenia. Pieczemy w temp. 180 stopni przez 45 minut.

Dla tych co w to nie wierzą życzymy smacznego a dla tych co lubią tego rodzaju łańcuszki życzymy szczęścia.

fot. lasuch-na-diecie.blogspot.com

Opublikowano