F1: Pierwszy dzień testów za nami.

Czy można mówić o niespodziankach? Ciężko powiedzieć. Testy w Jerez są pewnego rodzaju nauką nowości, jakie wprowadzają nowe przepisy. W bolidach stosowane są nowe silniki, wprowadzono też wiele modyfikacji w zakresie odzyskiwania energii kinetycznej, same konstrukcje są znacznie inne niż w poprzednim sezonie.

Największym pechowcem pierwszego dnia testów okazał się Lewis Hamilton, który rozbił swojego Mercedesa. Powodem podróży poza tor było uszkodzenie przedniego skrzydła. Jego późniejszą nieobecność doskonale wykorzystał Kimi Raikkonen, który w swoim czerwonym Ferrari wykręcił najlepszy czas dnia – 1:27,104.

Najwięcej emocji wzbudziła jednak, nieobecna podczas testów, ekipa Lotusa. Prezentacja nowego bolidu spotkała się z wieloma zastrzeżeniami. Dotyczą one nietypowej konstrukcji nosa nowej maszyny, który swym kształtem znacząco odbiega od konstrukcji pozostałych zespołów.

fot. lewishamilton.com

Opublikowano