List otwarty kartofli

Ja, Solanum Tuberosum, kartofel, czyli ziemniak, z domu Psiankowaty, którego możny ród wywodzi się z Ameryki Południowej, piszę tę skargę w imieniu miliardów moich braci, którym dzieje się krzywda. A zacząłem karierę nad Wisłą tak pięknie! Król Jan III Sobieski przywiózł mnie w darze dla Marysieńki. Za Augusta II Sasa byłem przysmakiem królewskim. Lud brzydził się mną nazywał ” czarcim jabłkiem”. Ale wkrótce zaczęło się moje królowanie. Żadna zamorska jarzyna nie stała się tak popularna jak my. Niezastąpione ziemniaki. Służyłyśmy wiernie, przez kilka wieków chroniłyśmy od głodu. Robiono z nas mnóstwo potraw. A teraz nagle – precz ?

Chcemy znów królować na Waszych stołach. Przecież zawieramy tyle witamin: C, B1, PP, pewne ilości żelaza i białka, a wartość kaloryczną mamy dzięki skrobi ukrytej tuż, tuż pod skórką. Przypominamy też , że nasze witaminy są delikatne, mdleją, gdy je długo gotować, a giną, gdy się nas odgrzewa.

Dlatego gorąca prośba do Was wszystkich, jedzcie nas więcej.

Pozostaję z kartoflanym pozdrowieniem
Solanum Tuberosum

Więcej nt. kartofli w audycji Ryszarda Cichego i Pawła Kubalskiego,w dniu 1 luty 2014 o godzinie 9:00 w Radio Hobby.

źródło : „Kram z przysmakami” Maryta Mosztynkiewicz – Czermińska
fot: sketchfu.com

Opublikowano