Polskie Colosseum – Krzyżtopór

Gdzieś na południu Polski, we wsi Ujazd w województwie świętokrzyskim w powiecie opatowskim znajduje się Krzyżtopór. Zamek pozostający w trwałej ruinie. Co stanowi o wyjątkowości tego miejsca?

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe powstał w latach 1621-1644. Wzniesienie zamku przypisuje się najczęściej włoskiemu architektowi Wawrzyńcowi Senesowi. Fundatorem dzieła był Krzysztof z Tęczyna Ossoliński (1587-1645), humanista, me­cenas, poseł, podstoli, podkomorzy, a później kasztelan i wojewoda sandomierski, a przy tym gruntownie wykształcony magnat. Rozpoczęta w 1621 r budowa założenia rezydencjonalno-obronnego miała podkreślić wyjątkową pozycję magnata i rodu Ossolińskich. Podkreślenie wysokiej pozycji Ossolińskiego przejawiało się w jednym – wielkością Krzyżtoporu. Jest to ogromne, kilkukondygnacyjne założenie, które widać z daleka. Co przyciąga turystów? Legendy. Jak każdy zamek, tak i ten, posiada wiele legend, np., że w ośmiobocznej wieży wieńczącej całe założenie, a dokładnie w jej suficie, znajdowało się akwarium z rybkami. Krzyżtopór jest również przepełniony symboliką Nawiązuje ona do kalendarza: okien miał tyle, ile dni w roku, pokoi tyle, ile tygodni; sal wielkich tyle, ile miesięcy, a cztery narożne baszty odpowiadały liczbie kwartałów. Poza tym enigmatyczne są nazwy bastionów, które można odczytać z jedynego zachowanego planu. Nazywają się one „der Grawe Munch” (Szary Mnich), „die Croone” (Korona), „das hohe Rondeel” (Wysoki Barbakan względnie Wysoki Rondel), „Sihe dich fuhr” (Oto dla Ciebie) oraz  „der Drache” (Smok). Niestety, nie wiadomo czy kiedykolwiek prawda zostanie odkryta. Co nie zmienia faktu, że lubimy wierzyć w legendy.

Naprawdę warto zobaczyć ten piękny zamek. Tym bardziej, że bilety wstępu kosztują od 5 do 10 zł, a wybierając specjalną ofertę możemy również biesiadować niczym szlachta na wielkim dziedzińcu zamku. 

Dahlbergh_Krzyztopor

Jedyny zachowany plan z XVII wieku autorstwa Erica Dhalberga.

Krzyżtopór_Castle_8

Wnętrze ośmiobocznej wieży, przykryte prowizorycznym dachem, fot. A. Chańcza

Artykuł stanowi część pracy licencjackiej autorki napisanej pod kierunkiem dr Marty Wiraszki.

 

 

 

 

Opublikowano