Tricki na hinduską sympatię

Nie każdy kraj do którego się udajemy jest przychylny i otwarty. Do takich miejsc na naszym globie należą Indie.  Przyczyny takiego zdystansowania są różne. Jednak jest kilka sposobów, by zdobyć przychylność Hindusów i nie jest to słynne targowanie się przy każdych możliwych zakupach. Przed Wami kilka prostych i skutecznych porad!

Hindusi mogą odnosić się pogardliwie w stosunku do turystów, są jednak sposoby, by to zmienić.
Po pierwsze – naucz się podstawowych hinduskich zwrotów, bo nic tak nie zbliża jak turysta chcący poznać Twój ojczysty język.
Po drugie – jeśli zostaniemy zaproszeni do domu Hindusa i będzie tam przebywać ktoś od nas starszy, trzeba okazać mu szacunek. Wtedy należy schylić się i dotknąć palcami prawej ręki stóp tej osoby, dotykając przy tym lewą serca i wypowiadając „peri pona”. Wtedy mamy jak w banku sympatię starszyzny.
Po trzecie – nie należy drwić z indyjskiej kultury! Wybijmy z głowy górnolotne przemowy o „wyższości” Zachodu!
Po czwarte – jeśli ktoś zaczepia Cię i maca, trzeba zareagować ostro, niestety najlepiej hinduskim przekleństwem. Oczywiście nie życzymy nikomu takich sytuacji.
Po piąte – jeśli jesteśmy na prowincji i nie chcemy problemów, powinniśmy dbać o „skromny” strój (dotyczy to przede wszystkim kobiet). Szczególnie w świątyniach nie należy odsłaniać ramion i łydek.

Jeśli zastosujecie się do tych rad to na pewno nie zginiecie w Indiach. Co więcej – może zyskacie nowych przyjaciół?

fot. wiadomosci.wp.pl

Opublikowano