Sorry, taki mamy klimat

Hasło, które wykorzystali kibice Legii,  do piątku wzbudzało różne emocje. Teraz kojarzyć się będzie nie tylko z PKP i wypowiedzią Pani Minister. To hasło ma już wielopłaszczyznowe znaczenie. Jakże trafne również w wydaniu kibicowskim.

Jak na kibiców drużyny mistrzowskiej przystało, inauguracja rundy wiosennej była z przytupem. Przed meczem, z okazji rozpoczynającego się na Legii roku Lucjana Brychczego, Legendzie stołecznego klubu trybuny odśpiewały gromkie sto lat. Prezes oraz przedstawiciele kibiców wręczyli wieloletniemu zawodnikowi, trenerowi i działaczowi, pamiątkową paterę i puchar. Przygotowane zostało też specjalne płótno, na którym widniało hasło: „Nasza Legenda Lucjan Brychczy Szacunek na zawsze”.

fot. Bartłomiej Bator - Flaga przygotowana na obchody roku Lucjana Brychczego
fot. Bartłomiej Bator – Flaga przygotowana na obchody roku Lucjana Brychczego

Pięć minut zawsze należy do Żylety.

Tak już jest, że Żyleta musi udowodnić gdzie jest najlepszy doping w kraju. Transparent z hasłem „Sorry, taki mamy klimat” i płonącym wozem transmisyjnym TVN METEO, zwiastował oszałamiające widowisko. Jak tylko sędzia rozpoczął spotkanie, kibice rozwinęli dodatkowo kilka flag w barwach Legii. Chwile później zapłonęła pirotechnika i odpalono fajerwerki. Efekt piorunujący. Sędzia zmuszony był przerwać spotkanie na kilka minut. Może to i lepiej, bo całe przedstawienie mogli obejrzeć również piłkarze.

fot. Bartłomiej Bator - Oprawa podczas meczu Legia - Korona
fot. Bartłomiej Bator – Oprawa podczas meczu Legia – Korona

Jakie będą tego konsekwencje?

Możemy być pewni, że klub zostanie ukarany za nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa wynikających z ustawy. Odpalona pirotechnika i brak drożnych przejść ewakuacyjnych, to zapewne podstawowe zarzuty jakie padną w stronę włodarzy z Łazienkowskiej 3. Kara finansowa to chyba najmniejsze zło, jakie może spotkać Legię. Jeszcze przed startem rundy wiosennej wojewoda mazowiecki zapowiadał stanowczą walkę z chuligaństwem stadionowym i nie stosowaniem się do obowiązujących przepisów. Trzeba więc przygotować się na najgorsze. Zamknięcie Żylety, a w najgorszym wypadku całego stadionu, to kary, których możemy również się spodziewać.

Czy naprawdę było warto?

„Oprawy stadionowe to nieodłączny element kibicowskiego życia. Bez nich nie ma takiego widowiska. My tym żyjemy i dla Legii będziemy przygotowywać doping w najlepszym wykonaniu. To reszta ekstraklasy ma równać do najlepszych” – powiedział po meczu kibic wychodzący z trybuny północnej.

„Ile można wytrzymać z tymi fanatykami, przecież to przez nich są kolejne kary. Zaraz będą marudzić, że ktoś im stadion zamyka. Pirotechnika wygląda zjawiskowo i może nie stwarza bezpośredniego zagrożenia, ale ile można stać w tym dymie” – prezentuje odmienne stanowisko Michał, kibic z trybuny wschodniej.

Przyszły tydzień zapewne przyniesie odpowiedź na wszystkie nasze wątpliwości.

Opublikowano