Beata Sadowska: byłam oskarżona o przemyt!

Foto: Wikipedia.pl

Dziennikarka Beata Sadowska już dawno temu zasłynęła ze swojej gorącej pasji do podróżowania. Ostatnio została ambasadorką biura podróży, które promuje turystykę aktywną. Egzotyczne wyprawy są dla niej sensem życia, ale  bywają również niebezpieczne. Podczas jednej z nich Beata została oskarżona o przemyt.

Do zajścia doszło w trakcie lotu do Polski z Brazylii przez Chile.

Wracałam z Rajdu Dakar, ale po drodze poleciałam do mojego przyjaciela do Brazylii i zapomniałam o pewnych regulacjach. Wracałam z Brazylii przez Chile do Polski – gdybym wracała bezpośrednio do Polski, to mogłabym przewieźć i orzechy, i trawę cytrynową z ogródka mojego przyjaciela. Okazało się jednak, że nie mogę. Zatrzymano mnie na lotnisku, gdzie dowiedziałam się, że popełniłam przestępstwo przeciwko państwu Chile. Wszystko się oczywiście skończyło dobrze, ale trochę to trwało – opowiedziała Beata Sadowska w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.

Choć tamten moment był niebezpieczny, to nie zniechęcił Beaty Sadowskiej do podróżowania. Uśmiecham się do moich przygód i myślę, że jeśli to przetrwałam, to dalej też będzie okej – powiedziała dziennikarka.

Dziennikarka ma na swoim koncie już kilka podróżniczych trofeów m.in.: zdobyła szczyt Mount Blanc, przebiegła dwanaście maratonów na całym świecie oraz przejechała ciężarówką Rosję i Maroko.

 

Źródło: Newseria.pl

 

 

Opublikowano