Zeppole i bomboloni w tłusty czwartek

 Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła. Historia tłustego czwartku, aż trudno uwierzyć, ale sięga czasów starożytnych. W tym dniu świętowano koniec zimy i początek wiosny. Podczas świętowania jedzono tłuste mięsa, popijano winem, a na deser serwowano pączki przygotowywane z chlebowego ciasta i nadziewane słoniną. W Polsce tłusty czwartek był nazywany combrowym  czwartkiem od nazwiska XVII wiecznego krakowskiego burmistrza Combra. Burmistrz ów był nieprzychylny dla krakowskich przekupek handlujących na krakowskim rynku. Podobno umarł w tłusty czwartek i od tego czasu przekupki świętowały w ten dzień. Początkowo polskie pączki zawierały orzeszek lub migdał i kto trafił na taką zawartość miał mieć zapewnione szczęście i dostatek.

W XIII i XIV wieku klasztorni mnisi przed postem przygotowywali tzw. craphun czyli smażone ciastka drożdżowe. W świecie znane są różne rodzaje pączków np. pączki berlińskie podobne do naszych polskich, pączki amerykańskie tzw. doughnuts z charakterystycznym otworem pośrodku, pączki wiedeńskie robione z ciasta parzonego, małe pączki tureckie z miodem i wiele wiele innych.

Najważniejsze jest, aby w tłusty czwartek skusić się na chociaż jeden pączek. Znany przesąd mówi, że spożycie pączka w tym dniu zapewni nam szczęście i dostatek. Jeśli zdecydujemy się na domową produkcję pączków podajemy niezawodny przepis:

– 1 kilogram mąki, 10 dag drożdży, 200 g masła, pół szklanki cukru, 10 jajek, jedna szklanka mleka, 2 łyżki spirytusu, szczypta soli, dżem z róży lub powidła śliwkowe, olej do smażenia około 2 litrów.

Mleko podgrzewamy, mieszamy z łyżką cukru oraz 1 łyżką mąki, dodajemy pokruszone drożdże. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 15 minut do wyrośnięcia. W tym czasie roztapiamy masło, żółtka z cukrem ubijamy na parze, reszte mąki wsypujemy do miski dodajemy szczyptę soli, wyrośnięty zaczyn i ubite żółtka z cukrem. Można też dodać otartą skórkę z cytryny. Ciasto wyrabiamy na gładką masę i pod koniec dodajemy 2 łyżki spirytusu. Przykrywamy ściereczką i ponownie odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około godzinę. Z wyrośniętego ciasta formujemy kulki, nadziewamy dżemem i odstawiamy ponownie do wyrośnięcia. Pączki smażymy w głębokim oleju najlepiej z żeliwnym rondlu aż się zarumienią z obu stron. Do obracania pączków wygodnie jest użyć patyczka do szaszłyków. Przestudzone pączki posypujemy cukrem pudrem i ze smakiem jemy. Bon apetit.

źródło:/komplet.pl//wikipedia.org/
fot./interwellnes.pl/

Opublikowano