Mig – „Nie ma przepisu na przebój disco polo”

W ubiegły wtorek uraczyli nas najnowszym teledyskiem do piosenki „Nie ma mocnych na Mariole”. W rozmowie z Radiem Hobby, zespół Mig wspomina czasy piosenki Co Ty mi dasz”. Dlaczego postawili na disco polo? Zapraszam do lektury.

(Kamil Górski, Radio Hobby): Dlaczego zespół Mig zdecydował się grać disco polo?

(Zespół Mig): Co tu dużo mówić, mamy tak duże grono odbiorców że postanowiliśmy skupić się na disco polo. Wystarczy nam muzyka, którą gramy. Jesteśmy z tego dumni. Będziemy zawsze grali tak, aby jak najwięcej ludzi się bawiło przy naszych utworach.

Wszystko w Waszym wypadku zaczęło się od kultowego teledysku do piosenki „Co Ty mi dasz”. Skąd pomysł na taki dosyć oryginalny klip?

– Tak na prawdę wzięliśmy się tam z przypadku (śmiech). To były nasze początki. Nie wyglądało to tak, jakbyśmy chcieli. Ale nie żałujemy tego. Dzięki tej piosence jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Cały czas utrzymujemy się na rynku. Ten utwór w dalszym ciągu śpiewają ludzie w całej Polsce.

Znaleźliście już przepis na hit?

– Nie ma przepisu na przebój. My cały czas się staramy. Nagraliśmy takie piosenki jak: „Dziewczyna z sąsiedniej ulicy”, „Jej dotyk”, ale nie znaczy to że bastujemy. Cały czas pracujemy nad nowymi niespodziankami.

Planujecie jakąś niespodziankę dla swoich sympatyków?

– Planujemy drugą miód malinę (śmiech). Na rynku niebawem pojawi się piosenka pt. Nie ma mocnych na Mariole. Mamy nadzieje, że się spodoba. Utwór mówi o kobiecie, która jest jedyna w swoim rodzaju.

Dziękuje za rozmowę.

– My również bardzo dziękujemy i pozdrawiamy.

Opublikowano