FUNK’N’TRONIC o podleganiu własnemu „RECYKLING”-owi

Zespół Funk’n’tronic jest pilnym obserwatorem rzeczywistości, a to co widzi komentuje i weryfikuje, wyłapuje istotne elementy.

 

 

 

Słychać to między innymi w utworze promującym płytę „Recykling”, który opowiada o zerwaniu więzów z doczesnością i spojrzenie na życie z nieco wyższej perspektywy, podleganiu własnemu recyklingowi.

Pomysł na teledysk zrodził się w głowach zespołu już w listopadzie, kiedy to podjęto decyzję, że to właśnie do Recyklingu będzie kręcony klip. Zespół miał ogólny zarys scenariusza, z którym zwrócił się do Marcina Lesisza, debiutującego reżysera z Łodzi. Po kilku tygodniach  Funk’n’tronic otrzymał gotowy plan teledysku. Pojawiła się postać malarki jako odzwierciedlenia przekazu utworu. W pierwotnym już planie wstaje ona nad ranem i po pierwszym spojrzeniu na jej niedokończone dzieło odechciewa jej się pracować.

Z radia słychać piosenkę, która to natchnie ją do pracy, do zmiany koncepcji i tym sposobem rozpocznie się gra z feerią barw.  Zespół wiedział też, że w pewnym momencie malarka musi razem z zespołem pojechać w miejsce gdzie odbędzie się bitwa na indyjskie proszki holi. Cały proces nagrywania był szeregiem dość dziwnych wydarzeń, który niemal wymknął się spod kontroli.

Koniec końców zespół Funk’n’tronic dobrnął a po nagraniach klipu składany był on przez ponad dwa miesiące, a na jego proces finalny złożyło się kolejne 100 historii pobocznych, tych fajnych i tych mniej. Je jednak zespół woli zostawić sobie.

„Efektem wszystkich ruchów jest owy teledysk. Mamy nadzieję, że trafi on w gusta, że każdy dostrzeże w nim swój własny Recykling i niejednego z was popchnie on do działań, bo nasz teledysk z powody trudności nie miał prawa się udać, a jednak …” pisze zespół FUNK’N’TRONIC.

 

Opublikowano