Festiwal bramek w Nowym Dworze

Tak można nazwać to, co działo się podczas dzisiejszego spotkania Świtu z Wisłą Puławy.

Świt na własnym boisku rozpoczął rewelacyjnie już w 5. minucie za sprawą Kamila Szczepańskiego, zawodnicy z Nowego Dworu wyszli na prowadzenie. Radość kibiców trwała jeszcze 20 minut. Później już nie było się z czego cieszyć. W 26. minucie Wisła Puławy zdobywa gola na remis. Mecz zaczął się od nowa. Do przerwy żadna z drużyn nie zdołała podwyższyć wyniku. Utrzymał się wyniki 1:1.

To co stało się w drugiej połowie, jest ciężkie do opisania dla kibiców Świtu. Wisła od samego początku zaczęła ostro napierać. Pierwsze efekty takiej gry kibice zobaczyli w 51. minucie, kiedy gola na 1:2 zdobył Konrad Nowak. W kolejnych siedmiu minutach zobaczyliśmy następne dwa gole. Na listę strzelców wpisał się Szymon Martuś i ponownie Konrad Nowak. Wynik 1:4, w tak krótkim czasie, dobił zawodników z Nowego Dworu. W 74. minucie znów padł gol dla Wisły Puławy, tym razem strzelcem był Wojciech Jakubiec. Gdy wydawało się, że to już ostateczny wynik, w 92. minucie spotkania, na 1:6, zdobył gola Szymon Martuś.

Wisła Puławy dosłownie przejechała się po Świcie. Czy można było spodziewać się innego wyniku?

Opublikowano