„Dzieło Sztuki” Teatru Akt-em

Teatr Akt-em szykuje nowy spektakl: „Dzieło Sztuki” w adaptacji Żanny Gierasimowej.

Antoni Czechow należy do grona najznakomitszych rosyjskich prozaików i dramatopisarzy. Nad jego talentem pochyliła się Żanna Gierasimowa i razem ze swoimi aktorami z Teatru Akt-em przygotowała spektakl będący nieco zaczepną i niepokorną kompilacją kilku jego krótkich form literackich. Za kanwę przedstawienia posłużyło opowiadanie „Dzieło sztuki”, w którym dowiadujemy się, że wszystko do nas wraca, niczym karma.
Zarówno w opowiadaniu Czechowa, jak i w spektaklu Żanny Gierasimowej tytułowym dziełem, wokół którego kręci się pozorna akcja spektaklu, jest „kandelabr ze starego brązu, kunsztownej roboty (…)”. Zabytkowy świecznik będący niewątpliwie dziełem sztuki przechodzi z rąk do rąk, budząc coraz żywsze i zaskakujące reakcje. Przedmiot zachwyca, onieśmiela swoją oryginalnością i śmiałością, ale nikt go nie chce mieć na własność.
Jednakże w spektaklu Teatru Akt-em nie o świecznik przecież chodzi. Okazuje się, że dziełem sztuki jest sam człowiek, któremu nie będzie dane kiedykolwiek się o tym przekonać. Bohaterowie przedstawienia okłamują i zdradzają – siebie i innych. Poddają się temu, co normatywnie dobre i porządne, właściwe i moralne, zapominając o tym, co najważniejsze – o człowieku i jego wolności. Bohaterowie krótkich i tylko na pozór humorystycznych opowiadań, wiecznie podporządkowujący się z góry narzuconym normom społecznym, podtruwają siebie i innych wszechogarniającą miałkością i biernością. Pozwalają moralnemu niedołęstwu rozgościć się na dobre, nie wiedząc, że od prawdziwego „ja” dzieli ich tylko mały krok. Nie bez powodu reżyserka spektaklu umiejscowiła bohaterów Czechowa w teatrze – są przebierańcami, pragnącymi ukryć swoje wnętrze. Poprzebierani w maski „dobra”, „wstydu” i „oburzenia” zapominają, że największym dziełem sztuki jest nagi człowiek – wolny od gestów narzuconych przez społeczeństwo.

Premiera odbędzie się 10 maja w Białołęckim Ośrodku Kultury.

Opublikowano