Szparagi

Właśnie rozpoczął się sezon na szparagi, trwa zaledwie kilka tygodni od początku maja do końca czerwca.

Należą do rodziny lilowatych podobnie jak cebula, por i czosnek. Mają mnóstwo zalet są zdrowe, łatwe w przygotowaniu, wyglądają apetycznie i uważane są za afrodyzjak. Są źródłem witamin, potasu, magnezu, żelaza, selenu i fosforu. Zawierają duże ilości białka i błonnika co powoduje że spożywanie szparagów wpływa bardzo pozytywnie na organizm ludzki. Pomimo, że szparagi znane były już w starożytności to do dziś uważne są za wykwintne i nie przez wszystkich spróbowane. Były nazywane również jedzeniem królów ponieważ były ogromnym przysmakiem króla Francji Ludwika XIV.
Jak już wspominałam szparagi są bardzo łatwe w przygotowaniu. Tak naprawdę należy je ugotować i tworzyć kombinacje z sosami, nie przesadzajmy jednak ze względu na kaloryczność sosów. Same szparagi są niskokaloryczne ( na 100g to jedynie 18 kcal) ale to dodatki podnoszą tę kaloryczność. Osobiście polecam szparagi z sosem serowym z gorgonzoli plus lampka białego wytrawnego wina to po prostu „czysta poezja”, ale tak naprawdę dowolność smaków sosów jest duża. Warto więc się spieszyć, bo następny sezon za rok.
Uwaga: szparagi zawierają puryny, które mogą powodować zatrzymywaniu się kwasu moczowego w organizmie, dlatego nie powinny w nadmiarze spożywać cierpiące na dnę moczanową i kamienie nerkowe.

3majcie się zdrowo
małgośka-te

Opublikowano