„OBIE ŁADNE, OBIE KRYSIE, …”

Jolanta Pieńkowska (printscreen klatki programu "Dzień Dobry TVN), Małgorzata Rozenek (Facebook Bitwa o Dom / Official Fanpage)

… jak mówi starożytne przysłowie. I obie z TVN-u. A jak to bywa w jednej stajni – nie zawsze słowo „przyjaźń” jest słowem dominującym. Tak jest i tym razem.

Ale zacznijmy od początku. Jest romans – Ona sprzątająca, On eks-kopiący. Od kilku miesięcy razem (i to przez ścianę z Jej Eksem). I się zaczęło. Kolorowe gazety, portale plotkarskie i żółć zalewająca (starsze) koleżanki, która ani chybi przelała się w jednym z ostatnich „Dzień Dobry TVN”. Tak więc Rozenek contra Pieńkowska.

Dwie Panie: Agnieszka Jastrzębska i prowadząca Jolanta Pieńkowska (ta, która 10 lat temu wyglądała o 20 lat starzej niż dzisiaj – brawa Mistrzowie Skalpela i Igieł!) wpadły na temat Małgorzaty Rozenek i Radka Majdana. I dały czadu! Subtelnie acz gustownie Jedna wskazała, że Perfekcyjna Pani Domu „ma narzeczonego” – jak sama MR stwierdziła. Na to Druga – Jolanta Pieńkowska – podsumowała: „Wiesz, może uznała, że w pewnym wieku już głupio mówić ‘mój chłopak’ ”.

Słodkie. A że przysłowiem zaczęłam – pozwólcie, że i przysłowiem skończę: Panie Boże, uchroń mnie od przyjaciół. Z wrogami poradzę sobie sama.

Współautor: Maciej Dobrowolski

Opublikowano