Przekroczyłeś predkość o 1km/h? Będzie mandat!

W obowiązujących przepisach regulujących ograniczenia prędkości zawarty jest próg tolerancji na poziomie 10 km/h. Dzięki temu, mandat grozi tylko tym których przekroczenie było większe. Jednak, w zaawansowanej fazie rozwoju jest pomysł zniesienia tego marginesu.

Powodem wprowadzenia takiego marginesu było założenie że liczniki używane w pojazdach nie są specjalnie dokładne, oraz sugestia że kierowca powinien skupić się na drodze, a nie zerkać co chwilę na prędkościomierz. Jednak, posłowie doszli do wniosku że próg tolerancji jest nadużywany do szybszej jazdy niż dozwolona, przez co zmniejsza bezpieczeństwo na drodze, zamiast wpływać na nie korzystnie. Ministerstwo dąży do całkowitego usunięcia marginesu. To oznacza, że nawet minimalne przekroczenie prędkości może skończyć się mandatem. Pomysł popiera policja, która argumentuje że jazda szybsza o 10 km/h znacznie zwiększa drogę hamowania, zwłaszcza w terenie zabudowanym. Wedle policji, nie zanosi się na wysyp mandatów za marginalne przekroczenia prędkości rzędu 2-3 km/h, takie będą skutkować pouczeniem. Chodzi raczej o to by sama możliwość otrzymania kary działała na kierowców, a tym samym wymuszała dokładniejsze przestrzeganie ograniczeń prędkości.

Jeśli chodzi o tolerancję fotoradarów – te na pewno nie będą „pouczać” kierowców w inny sposób niż mandatami, jednak już dziś system jest na tyle mało wydajny, że ścigane są jedynie najwyższe przekroczenia prędkości. Mówi się że w systemie funkcjonuje próg tolerancji na poziomie 20 km/h! Tak wysoki próg jest wymuszony wydajnością systemu – niedużych przekroczeń jest zwyczajnie zbyt wiele, próba ukarania wszystkich sparaliżowałaby system i egzekwowanie mandatów byłoby na o wiele niższym poziomie. Można więc przypuszczać, że nawet jeżeli w prawie zniknie zapis o marginesie, to ITD nadal będzie względnie tolerancyjne. Jednak, nie można być o tym przekonanym.

Rząd i policja popierają pomysł, głosy sprzeciwu pochodzą od kierowców. Poza argumentami że jest to kolejna próba głębszego sięgania do kieszeni obywateli, pojawiają się inne, mniej nacechowane emocjami. Przede wszystkim, kwestia bezpieczeństwa, czyli kierowca co chwilę zerkający na licznik. Co prawda w nowszych autach coraz częściej pojawia się HUD, system wyświetlający prędkość, a także inne ważne informacje bezpośrednio przed szybą, dzięki czemu kierowca nie musi daleko odbiegać wzrokiem w celu skontrolowania swojej prędkości. Trzeba jednak pamiętać, że średni wiek auta w Polsce należy do jednych z najwyższych w Europie, a sam HUD jest u nas rzadko spotykany. Dominacja starszych aut na polskich drogach to także wszechobecność prędkościomierzy analogowych, a te mają wątpliwą dokładność, co jest dodatkowym argument przeciwników pomysłu.

 

Opublikowano