NATASZA URBAŃSKA – DLACZEGO JEJ NIE LUBIĄ?

Natasza Urbanska (Facebook)

Natasza Urbańska. Otworzyłem „Flesza” i zobaczyłem rozmowę na Jej temat. Wypowiada się  w nim min. ex-przyjaciółka mojego-ex sąsiada, Karolina Korwin – Piotrowska. Ostra jak brzytwa, dobrze poinformowana jak centrala Orange i tendencyjna jak… tendencja 😉 (tu mi już nic mądrego do głowy nie przyszło) we wtorkowy, słoneczny poranek.

Natasza Urbańska, według Dziennikarki „Magla Towarzyskiego” „żyje w szklanej wierzy, przekonana, że jest gwiazdą”. I, mimo tego, że Nataszę poznałem i już podczas pierwszego spotkania ujęła mnie urodą, normalnością i wszechstronnym talentem, nie trudno odmówić mi słusznego zdania Karoliny Korwin – Piotrowskiej.

I ja zauważyłem w oczach Nataszy absolutne uwielbienie i zawierzenie swemu mężowi i mentorowi, Januszowi Józefowiczowi, który wielkim fachowcem jest. Ale jest też niezwykle szorstki w obyciu, często apodyktyczny, arogancki, wybuchowy – a tego króliczki nie lubią najbardziej. I to, być może, stosunek dziennikarzy, połączony z zawiścią innych (dużo mniej utalentowanych polskich „gwiazdeczek”, za to z lepszymi układami i sprytniejszymi) spowodował, ze duża część publiczności, ocenia Nataszę przez pryzmat twórcy sukcesu min. „Metra” – Janusza Józefowicza.

Karolina radzi Nataszy, w tym samym wywiadzie, że powinna pojechać na długie wakacje od show biznesu i zastanowić się nad tym, kim chce być”.

Na razie nie wyobrażam sobie jednak, żeby Mąż (swojej Żony) pozwolił Nataszy odpoczać, zwłaszcza, że do obowiązków, które zostały Jej narzucone, dołożyła prowadzenie swojego butiku w Warszawie. O nienajlepszych ostatnio losach tego przedsięwzięcia  przeczytacie Państwo tutaj: http://hobby.pl/2014/06/dramat-nataszy-urbanskiej/

Opublikowano