KATARZYNA SKRZYNECKA KOCHA SWOJE KRĄGŁOŚCI

Katarzyna Skrzynecka (Facebook / Official Fanpage)

Pamiętacie, Drogie Panie, gazetę „Kobieta i Życie”? Sam pamiętam, jak ustawiałem się po nia w kolejce do „Ruchu” by zdobyć ją dla mojej Mamy. W okresie przejściowym i w początkach drapieżnego feudalizmu to, skąd inąd, bardzo dobre pismo nie obroniło się przed zachodnimi licencyjnymi „Byleczymi” ale nie tak dawno znowu powróciło na rynek.

I w ostatnim numerze najpierw popatrzyłem sobie (z ogromną przyjemnością) a potem poczytałem wywiad z, moim zdaniem, jedna z ładniejszych polskich aktorek – Katarzyną Skrzynecką. Obserwuję Panią Katarzynę i z rozrzewnieniem wspominam czasy gdy nagrała piosenkę i teledysk do przeboju Magdy Umer o pachnącym groszku… Od tego czasu – a minęło ponad 20 lat, Kasia Skrzynecka wyrosła i zmężniała 😉 I  tym mówi w „Kobiecie i Życiu”. I, mimo tego, że od kilku lat związana jest z mistrzem kulturystyki, Marcinem Łopuckim to wcale nie jest zazdrosna o idealne (sylwetkowo) dziewczyny otaczające Jej Męża. A przy tym nie ma kompleksów, mimo tego, że zaokrągliła się tu i ówdzie:

– Marcin nie lubi anorektycznych kobiet. „Kobiety, które składają się z kości i mięśni mam w pracy” – mówi. Woli te o kobiecych kształtach i ładnym biuście. Mieszczę się w jego kanonieZamiast iść na siłownię, wolę pobawić się z córką. Bo tego czasu, który z nią spędzam, nigdy nie odrobię. Może kiedyś będę miała czas, by zająć się sobą.

Kibicujemy Kasi?

Maciej Dobrowolski

Opublikowano