CO KRZYSZTOF RUTKOWSKI WIEDZIAŁ O „TAŚMACH”?

Krzysztof Rutkowski (Facebook)

Od dawna eks-detektyw Krzysztof Rutkowski przekonuje nas, że wie wszystko i szybciej, i lepiej, i częściej. Tak było i tym razem. Właśnie w „Super Expressie” ukazał się wywiad, w którym dziennikarzom tabloidu zdradza szczegóły swojego dobrego poinformowania w aferze taśmowej znacznie przed wypłynięciem nagrań dzięki tygodnikowi „Wprost”. Otóż już ponad 2 miesiące temu miał zgłosić się Ktoś, kto oferował sprzedaż nagrań za 20 tysięcy zł.

– Odmówiliśmy, bo nie chcieliśmy się ładować w tego typu dziwną historię. Kiedyś miałem nieprzyjemności z tego typu nagraniami i nauczony doświadczeniem nie chciałem się mieszać w rzecz, która może nas narazić na różne złe i przykre konsekwencje.

Ostatecznie nagrania trafiły, po dłuższej, jak już wiadomo, drodze, do tygodnika „Wprost”, który tym sposobem zapewne przysłuży się tym, który zależy na osłabieniu naszego kraju wewnątrz i na zewnątrz. Jak bowiem mówi pewna piosenka „nic się nie dzieje przypadkiem, nic się nie dzieje ukradkiem…”. Na pytanie tabloidu czy mógł to byc to ten sam człowiek, który sprzedał potem nagrania tygodnikowi „Wprost” Rutkowski odpowiada:

– Oczywiście, że mogła być to ta sama osoba lub jakiś inny pośrednik. Nie możemy tego wykluczyć i uważam to za wielce prawdopodobne. Jedno jest pewne: cała afera podsłuchowa pokazuje kompletną nieudolność rządu i służb, które nie panują w ogóle nad sytuacją.

A my nie dajmy się zwariować i wmanewrować tym, którzy chcą nas w to wszystko wmanewrować. O to Państwa proszę, jeśli mogę…

Maciej Dobrowolski

Opublikowano