O RÓŻU słów kilka…

O RÓŻU słów kilka..

Róż do policzków – niezastąpiony sprzymierzeniec kobiet. Wystarczy kilka subtelnych muśnięć tym kosmetykiem aby przywrócić twarzy świeży i promienny wygląd.

Powinien być dopełnieniem każdego makijażu zarówno wieczorowego jak i dziennego. Ale czy wszystkim Paniom w różu do twarzy?  Bardzo często kobiety o cerze naczynkowej stają przed tym trudnym wyborem – używać czy nie używać?

Zazwyczaj kończy się na odłożeniu kosmetyku z powrotem na półkę. Przed podjęciem takiej czy innej decyzji warto jednak wcześniej zapoznać się z odpowiednimi technikami makijażowymi, dzięki którym być może zaprzyjaźnimy się z nim. Nasze naturalne rumieńce wywołane przede wszystkim cerą naczynkową możemy przykryć odpowiednimi kosmetykami. Skuteczną bronią, która zakamufluje niechciane ”kolory” jest zielona baza, którą pokrywamy całą twarz (w przypadku naczynek na całej twarzy) lub zielony korektor do użycia punktowego (jeżeli naczynka występują tylko w niektórych jej partiach).

Kolejnym etapem jest nałożenie na twarz odpowiednio kryjącego podkładu. Aby kosmetyki  trzymały się lepiej na twarzy, warto ”zafixować” je pudrem sypkim – transparentnym. Na tak przygotowanym podłożu możemy teraz wreszcie bezpiecznie użyć różu. Proponuję jednak, byśmy używały delikatnych pastelowych odcieni dopasowanych do naszego typu urody.

Każda z nas jest inna. Każda wyjątkowa. Również kosmetyki, jakich używamy powinny być różne – dopasowane do potrzeb naszej skóry, rodzaju karnacji, a także stylu samego ubioru.

A jak jest w przypadku opisywanego przeze mnie tak kochanego przez nas różu? Spróbujmy wziąć go „pod lupę” i rozłożyć na „czynniki pierwsze”.

 Otóż róż do policzków dzielimy ze względu na:

  •   Konsystencję –  prasowane (według mnie najprostsze w użyciu), sypkie, kremowe, piankowe, żelowe;
  •   Tonację- chłodne i ciepłe;
  •   Teksturę – matowe, opalizujące, satynowe, z drobinkami.

I wbrew pozorom wcale to nie takie skomplikowane – co, jak i dla kogo?

Dziewczyny o jędrnej skórze, bez żadnych problemów z cerą mogą na co dzień używać różu w kremie, który daje bardzo delikatny ożywczy efekt. Mogą sobie również pozwolić na kosmetyki rozświetlające czy opalizujące, które dodatkowo wizualnie wywołają efekt pełniejszych kości policzkowych.

Panie z cerą problematyczną, trądzikową powinny używać matowych odcieni różu tak aby nie podkreślać dodatkowo niedoskonałości. Warto tez postawić na róż prasowany lub sypki.

Cera dojrzała również rządzi się swoimi prawami. Do makijażu policzków należy używać delikatnych, subtelnych kolorów. Unikamy drobinek i perłowych kosmetyków, które niepotrzebnie mogą podkreślić zmarszczki.

A na zakończenie złota myśl: w każdym przypadku najważniejszy jest umiar. Makijaż powinien być dopełnieniem całości, uwypukleniem naszego naturalnego piękna. Zbyt duża ilość kosmetyków może przyćmić naturalny blask i dać efekt przerysowanej sztucznej twarzy. Dlatego pamiętajmy im mniej tym lepiej.

foto:wikipedia.pl

Opublikowano