POBITY MACIEJ DOWBOR IDZIE DO SĄDU!

Pisaliśmy o tym niedawno, że Maciej Dowbor (i jego wart 50 tysięcy rower) zostali poturbowani:  http://hobby.pl/2014/07/maciej-dowbor-bojka-warszawskiej-ulicy/

A wszystko przez triathlon i Toyotę. Ale po kolei. Dowbor trenuje, jest całkiem niezły w triathlonie i dlatego kupił sobie wart ogromne pieniądze rower. Jechał nim, tak, jak pozwalają (niestety) przepisy czyli środkiem drogi. No i tą samą drogą próbował jechać kierowca kilkuletniej Toyoty, który, gdy wyprzedzał dziennikarza, zrobił to na tyle blisko, że było to niebezpieczne. Jak widać na monitoringu i, co wiemy z relacji poszkodowanego (?) Macieja Dowbora, przejechał prawie po jego i rowera boku… I się zaczęło. Kłótnia, szarpanina i takie tam (Szczegóły w załączonym powyżej linku).

Napisały o tym plotkarskie portale, podchwyciła prasa, także „Fakt”, który cytuje zbulwersowaną żonę Macieja Dowbora. Joanna Koroniewska utyskuje:

– Ten człowiek był bardzo agresywny. Maciej ma na to świadków. Ten koleś pobił mi Maćka! Maciek chciał to odpuścić, chcieliśmy uniknąć zamieszania, ale pójdziemy z tym pewnie do sądu. Jak o wszystkim dowiedziałam się od sąsiadek, które dzwoniły przestraszone, bo widziały jakąś akcję na rowerze.

 

A swoją drogą, czasem rowerzyści wkurzają … Ale nie jestem obiektywny w tym temacie. Po prostu jeżdżę autem po Warszawie. Ale, na szczęście, nie Toyotą.

 

Maciej Dobrowolski

foto: facebook.pl-oficjalny profil

Opublikowano