GRAŻYNA SZAPOŁOWSKA JE CIELĘCE OGONY!

Grażyna Szapołowska (Wikipedia)

Aktorka Grażyna Szapołowska ma 61 lat. Zaprzecza temu jednak Jej doskonały wygląd rodem z katalogów ekskluzywnych klinik świadczących chirurgiczne usługi naprawcze. Jednak nasza Gwiazda jest zdeklarowana przeciwniczka skalpela. Twierdzi, że nigdy nie dała i nie da wstrzyknąć sobie botoksu czy ponaciągać się metodami ostrych liftingów.

Ceni sobie zioła i inne naturalne metody przedłużania młodości i zachowania jak najdłużej zdrowia.

Czytelnikom „Faktu” opowiada o swojej Babci, która to ponoć zaszczepiła w Aktorce miłość do metod zgodnych z naturą:

– Pamiętam, że w dzieciństwie raz na jakiś czas piłam przygotowywany przez moją babcię napar z piołunu, który dobrze oczyszcza organizm. Polecam go zwłaszcza młodym rodzicom, których dzieci maja alergie pokarmowe. To są proste zasady i wystarczy je po prostu wprowadzić w życie.

A co z kondycją i… zmarszczkami?

– Najważniejsze jest dobre odżywianie. Trzeba jeść wszystko w umiarkowanych ilościach i dbać o to, żeby dostarczać organizmowi tego, czego w danej chwili potrzebuje, niezależnie od ilości kalorii. Przecież jedząc cielęcinę, a zwłaszcza ogony cielęce, dostarczamy sobie naturalnego kolagenu, którego nie trzeba sobie potem wstrzykiwać.

Właśnie wyobrażam sobie nasza bohaterkę a w Jej ustach ogon i w dodatku cielęcy. Brrrr.

Maciej Dobrowolski

Opublikowano