Skoda Octavia TDI DSG Elegance

Tym razem testowaliśmy świetną Skodę Octavie. Pierwsze wrażenie zaskakujące, bo auto Skody nie przypomina. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że projektanci mieli aspiracje wykreować wizerunek na miarę Audi. Marka kojarzy mi się raczej z funkcjonalnością i praktycznością. Nie przypuszczałam, że zarzucę jej także elegancję czy nawet lekko „szpanerski” wygląd. Ilość bajerów zaskakująca, a może nawet za duża. W każdym razie funkcji jest mnóstwo, zaczynając od foteli, które nie tylko można przesuwać w przód i w tył, ale także w górę i w dół, a kończąc na nawigacji, w której polepszył się standard i wielkość ekranu. Można na nim zobaczyć, kule ziemską i zaznaczone miejsce naszego pobytu.

IMG_6372

Wygląd

IMG_6368Właściwie nie ma nic do zarzucenia. Samochód faktycznie jest ogromny. Bardzo przestronny z przodu, jak i z tyłu. Raczej żadnemu pasażerowi nie zabraknie miejsca. Nie ma nawet możliwości żeby dotknąć kolanami przednich foteli. Testowane auto w jasnej skórze i o pięknym wykończeniu, prezentowało się naprawdę dostojnie. Schowki choć standardowo usytuowane, są bardzo pojemne. Należy dodać, że główny jest klimatyzowany. Uważam, że niezbędna jest półka znajdująca się pod konsolą. Zawsze mam problem z telefonem czy portfelem, które chce mieć pod ręką. Zazwyczaj leżą na fotelu pasażera lub półce, z której, mam wrażenie, zaraz wszystko wypadnie. Ta jest duża i dużo się do niej zmieści. Sporo można schować także w podłokietniku. Oczywiście napoje również mają swoje miejsce. Bagażnik typowo turystyczny, aż 590 litrów. Jednak przy tak dużym samochodzie nie jest to funkcja zadziwiająca, a raczej wymagany standard.

IMG_6370Wielki ukłon dla producenta za wysoką jakość użytych materiałów. Od razu czuć wysoką klasę. Wszystkie szczegóły są dopracowane. Moją uwagę szczególnie zwróciły chromowane klamki wewnętrzne, pięknie wykończone. System multimedialny również nie pozostawia złego wrażenia. Ogromny ekran, bardzo dobrze obsługuje się nawigację. Zmiana map, przybliżanie, a także oddalanie to właściwie kilka kliknięć. Czas reakcji urządzenia to ogromny plus.
Kolejna funkcja zasługująca na uwagę to czujnik zjeżdżania z toru jazdy. Samochód wykrywa to i delikatnie skręca kierownicą w odpowiednią stronę. Oczywiście, nie można zarzucić, że to zmniejsza czujność kierowcy. Ta funkcja ma raczej napominać prowadzącego niż robić cokolwiek za niego. To system wspomagający. I oczywiście Skoda Octavia ma coś dla nie radzących sobie z parkowaniem. Szczególnie kobiety ucieszą się z tej funkcji – mianowicie auto potrafi samo wjechać w miejsce parkingowe – prostopadle i równolegle. Nawet w bardzo wąską przestrzeń.

Silnik

IMG_6369Testowana Skoda niestety ma automatyczną skrzynię biegów, której jak wynika z poprzednich testów, nie uznaję. Jednak trzeba powiedzieć, że w tym przypadku przejścia między biegami są niewyczuwalne. Ciekawa opcja to zmiana trybów prowadzenia, dostępne to – normalny, sportowy i ekonomiczny. Można także zapisać ustawienia własne.
Ten model jest niesamowicie ekonomiczny. Podczas testów w jeździe miejskiej, spalanie wyniosło – ok. 6,5 litra. To świetny wynik. To kolejny dodatek do komfortu jazdy. Sama bardzo często jeżdżę po mieście i większość aut nie daje możliwości płynnej jazdy. Tu jest zupełnie inaczej.
W końcu moja ulubiona właściwość – czyli świetne, zapierające oddech przyspieszenie (150 KM). Samochód w bardzo szybkim tempie nabiera prędkości. Przy tym ma także bardzo mocne i czułe hamulce. Początkowo ciężko je wyczuć

Podsumowanie

Samochód z czystym sumieniem mogę polecić. Przede wszystkim dla każdego, kto przez częste i długie podróże wymaga większego standardu. Widać, że producenci mają wysokie aspiracje i próbują im sprostać. Auto to nie tylko wiele funkcji i ciekawych bajerów, ale piękny, elegancki i klasyczny wygląd. Ostre rysy i światła z charakterem, piękny opływowy kształt i wrażenie wizualne, że to samochód wysokiej klasy. Aż w końcu silnik – dobry i ekonomiczny. Czego chcieć więcej?

IMG_6362

A teraz technika

IMG_6375To co Skoda zawdzięcza Volkswagenowi to technologia, w naszym egzemplarzu zastosowano nowej generacji 2.0TDI z nową listwą zasilającą commonrail, silnik ma moment obrotowy już na samym dole i dynamicznie przyspiesza w praktycznie każdym zakresie prędkości obrotowej. Zestrojenie tego silnika z dobrze znaną z VW skrzynią DSG jest wzorowe choć trochę nudne, skrzynia została zaprogramowana na pracę do luksusowej limuzyny i faktycznie nie czuć żadnego szarpania choć to przecież dwu sprzęgłówka. Brakuje do lekko-sportowo zestrojonego zawieszenia i szerokich nisko profilowych kół szybszego trybu pracy skrzyni biegów.

Auto daje przyjemność z jazdy i chyba jest przeznaczone dla osób zrównoważonych i stonowanych które czasem chciałyby pozwolić sobie na chwilę szaleństwa ale taką kontrolowaną. Do jazdy w długie trasy idealne auto, ciche w środku, wygodne i bardzo dynamiczne ale rozsądnie obchodzące się z paliwem. Nasz test trwał ponad 1500km i jeździliśmy średnio-dynamicznie więc wynik na poziomie 7L/100km jest absolutnie przyzwoity. Oczywiście można było zejść poniżej 6 ale nie byłoby frajdy z jazdy.

Daria Pacańska/Paweł Kubalski

Opublikowano