MARTA ŻMUDA TRZEBIATOWSKA I… ANDRZEJ GRABOWSKI

Marta Żmuda Trzebiatowska (Facebook / Official Fanpage)

Mógłby ten tytuł na coś wskazywać ale, zapewniam, nie wskazuje. Choć zapewne Marta Żmuda – Trzebiatowska lubi by o Niej mówiono czy pisano. A sposobem na to jest na pewno „właściwe pozycjonowanie się, jakby to określił specjalista od marketingu.

Otóż Aktorka w ostatnich miesiącach nie narzeka na nadmiar pracy. Porażką absolutną okazała się Jej rólka u boku Hansa Klossa. W tym świetle określenie „rola dramatyczna” nabiera innego wymiaru. Niedawno Marta żaliła się w wywiadach na aktorów bez dyplomu. nie bez znaczenia zapewne jest fakt, iż Ona sama ów dyplom posiada (no więc może czuć się lepiej). Co z tego, gdy jednak ani twórcy, ani publika jakoś szczególnie nie zmienili zdania na temat możliwości aktorski Żmudy – Trzebiatowskiej…

W niedawnym wywiadzie dla Onetu Aktorka, używając sprawdzonego już sposobu wsparcia pochwaliła się znajomością z Ferdynandem Kiepskim – aktorem Andrzejem Grabowskim. Nota bene jest On cenionym aktorem teatralnym od blisko 30 lat tryumfującego nie tylko na krakowskich scenach. Marta Żmuda – Trzebiatowska uczyła się bowiem z córką Aktora – Zuzanną. I w związku z tym w  Rodzinie Grabowskich bywało, że jadała i chłonęła nie tylko produkty spożywcze:

– Wpadaliśmy na pierogi do jej taty, Andrzeja Grabowskiego. Mówił: „Pamiętajcie, jak się będziecie wdrapywać po drabinie sukcesu, by zawsze dla każdego być uprzejmym. Dla pana, który sprząta w teatrze, dla pani inspicjentki, suflera, garderobianej.”

Czyli jak się Marta zacznie wdrapywać – pierwszy szczebel jeszcze daleeeeko przed Nią – będzie jak znalazł. I pieroga niech zje przedtem. Wdrapywanie się o pustym żołądku jest na pewno trudniejsze niż z pierogiem w brzuszku.

Maciej Dobrowolski

Opublikowano