Opel Mokka 4×4 1.4Turbo

No to teraz będziemy się zachwycać, wzdychać i kwiczeć z radości, rzecz jasna! Wybałuszam oczy jak dziecko w sklepie z cukierkami na widok każdego samochodu, który ma gabaryty podobne do tych, które posiada właśnie Opel Mokka. Plotka głosi, że większość kobiet chce jeździć SUVami, bo po pierwsze są bezpieczniejsze, a po drugie dają poczucie wyższości na drodze, czyli w miejscu, gdzie zazwyczaj są spychane na dalszy plan. Właściwie nie wiem czy z tego samego powodu, ale w tych lepszych snach jeżdżę Porsche Cayenne Turbo S w jasnej skórze.
Wracając do Opla muszę przyznać, że świetnie nazywa się ten model – Mokka. Każdej kobiecie od razu kojarzy się z kawą – pysznym espresso z dodatkiem mleka i czekolady, a tym samym z dobrym porankiem i błogością – kawosze wiedzą, o czym mówię. I właśnie, dlatego szłam do naszej Mokki pewnym krokiem, z bananem na twarzy i nadzieją na takie doznania w czasie jazdy, jak przy piciu dobrej kawy. Przynajmniej na takie!

Pierwsze wrażenie

DSC_0174Otworzyłam drzwi, wsiadłam i zniknęłam. Żeby wyściubić nos nieco ponad kierownicę podpompowałam siedzenie, wyprostowałam się jakbym połknęła kij i stoczyłam walkę z fotelem, po kilku minutach udało się! Muszę przyznać, że to naprawdę wielki samochód. Na każdych światłach kierowcy zaglądali mi niepewnie do samochodu zastanawiając się, co ta filigranowa postać robi w taaaaakim aucie. Na takie okazje mam oczywiście przewidziany uśmiech nr 21, nazywa się „pewna siebie kobieta, która wie, co robi”. I raz, dwa ciekawscy panowie wracali do szeregu.
Na początku poraził mnie elegancki wygląd, klasyczny wystrój pasuje do całego wizerunku Mokki. Dokładnie tak jak w przypadku kawy, z która się kojarzy jest oryginalny, daje poczucie świeżości, wykwintności, swobody i pełnego relaksu. Tak, dokładnie re – la – ksu! Wszystko dlatego, że odcina od tego, co zostaje na zewnątrz, świetne wyciszenie umożliwia słuchanie muzyki, rozmowę, ale też pozwala skupić się na prowadzeniu maszyny. Mokka robi wrażenie, po pierwsze przyciąga spojrzenia świetnym, charakternym designem, a po drugie po zajrzeniu do środka, przez dość wysoką jakość materiałów oraz całkiem funkcjonalny komputer pokładowy.

A co Opel ma w środku?

DSC_0159Jak już napisałam, stylowe wykończenie, utrzymane w klasycznej formie, ale właściwej dla tej marki. Testowany model był wyposażony w czarną skórzaną tapicerkę, utrzymującą minimalistyczne wrażenie. Zegary są okrągłe i przypominają nieco, te które można spotkać np. w Astrach. No i mają designerskie czerwone wskaźniki, wyróżniające się na tle czarnego wnętrza. Na konsoli znajduje się sporo przycisków, no i niestety żeby obsłużyć komputer należy poświęcić kilka minut. Później to już tylko przyjemność.
Fotele mają dość spory zakres, więc nawet tak niewielka istota jak ja znajdzie dogodny poziom. Również można dwustopniowo wyregulować kierownicę, która świetnie się prezentuje, bo przecież obszyta jest skórą.
Świetną sprawą są schowki, a raczej ich liczba. Wcześniej niekoniecznie przywiązywałam do tego uwagę, ale faktycznie znacznie lepiej jeździ się samochodem, w którym mamy możliwość utrzymania porządku, gdzie wszystko ma szansę mieć swoje miejsce.

Bagażnik

DSC_0169Spory, ale szczerze mówiąc, widziałam większe. Niespełna 360 litrów to spora liczba, ale nie tak duża, żeby przeciętna rodzina mogła się spakować na dłuższy wyjazd. Na krótszy, owszem (no może pod warunkiem, że w rodzinie jest tylko jedna kobieta).Oczywiście można złożyć siedzenia i wtedy bagażnik będzie miał ładnie ponad 1000 litrów, ale wtedy to na te wakacje sami chyba pojedziemy. Ogromnym plusem jest to, że ma zwykły prosty kształt, bez udziwnień, ulepszeń itd. Swobodnie można włożyć walizkę, bez kombinowania i wymyślania, pod jakim kątem będzie lepiej.
Samochód mknie po drogach zwinnie i płynni. Świetnie nadaje się do jazdy miejskiej. Polecam go dla każdej kobiety, która chce jeździć dużym autem, i co ważne czuje się na tyle pewnie za kierownicą, aby do niego wsiąść. Nikogo nie powinno zwieść hasło, że duże to zawsze znaczy bezpieczne. Nic nie jest niezniszczalne, a takim autem trzeba umieć zaparkować. W tej kwestii tylko praktyka czyni mistrza, mistrza kierownicy także i niezależnie od płci!

Techniczne spojrzenie

DSC_0176Mmmmmniammm, pychota, pierwszy SUV który jeździ jak osobówka i to taka zwinna osobówka. Pierwszy raz nie bałem się szybko, naprawdę szybko wchodzić w zakręty. Wyobraźcie sobie węzeł Konotopa jadąc od strony lotniska ostry łuk na A2 w kierunku na Warszawę, jadę zagapiwszy się(za cholerę nie czuć w nim prędkości) tak ze 120km/h a tam ograniczenie 50 bo ostry łuk…. i zaskoczenie, po pierwsze hamulce jak brzytwa, po drugie brak wrażliwości na hamowanie w łuku i po trzecie to zawieszenie działa jak sportowe. Nasz egzemplarz miał 19 calowe felgi i niski profil opon co dodatkowo dawało charakterystykę wymarzoną do szybkiej krętej jazdy. Zwodniczą sprawą jest to wyciszenie kabiny które trochę usypia czujność i pozbawia niewprawnego kierowcę nie obytego z autem poczucia realizmu i faktycznej prędkości. Silnik pomimo swoich wątłych 140KM świetnie sobie radzi ze skądinąd dużym autem bo wnętrze ma ogromne i tu odkrywamy tajemnicę. Opel nauczył się budować lekkie auta i na przykład konkurencyjna Honda CR-V z silnikiem 2L 155KM ma gorsze osiągi i w zakresie dynamiki, zużycia paliwa jak i właściwości trakcyjnych ze względu na masę auta. Kiedy Honda waży prawie 1530kg nasza Mokka jest o prawie 120 kg lżejsza co przekłada się także na siły odśrodkowe czyli nie wyrzuca nas z zakrętu. 6-biegowy manual swym zestrojeniem zachęca nas do korzystania z wysokich obrotów doładowanego downsizingowego silniczka i tu zaskoczenie przy dystrybutorze. Nasze auto przy bardzo ale to bardzo dynamicznej jeździe zadowoliło się 10L/100 km jest to wynik nieznany inny SUVom. Przy normalnej eksploatacji w mieście zmieścimy się latem z klimą w 7,5L/100km a na trasie w 6-6.5L/100 km. Przypominam wszystkim że jest to benzyna turbo więc postęp technologiczny Opla jest ogromny. Jak przypomnę sobie GLK Mercedesa z dieslem którym nigdy nie zeszło zużycie paliwa poniżej 10L/100km to cena zakupu i koszt eksploatacji Mokki powodują że od razu chce nam się powiększyć przy zamówieniu listę dodatków…. polecam dziurę w dachu!! Nic nie wieje nawet przy 140km/h.

Daria Pacańska/Paweł Kubalski

 

Opublikowano