Seat Ibiza 1.6 TDI 90KM

Mieliśmy przyjemność testować najnowszy model Seata Ibizy. Dlaczego na wstępie mówię już o przyjemności? Wszystko, dlatego, że tym samochodem można pojechać na koniec świata i z powrotem. Jest niezwykle ekonomiczny, przebiegły i łatwy w użytkowaniu. Choć niewielki to spokojnie cztery osoby z bagażem normalnej wielkości będą mogły nim podróżować. Nie jest to model luksusowy, ani też jakoś wybitnie funkcjonalny. Raczej podstawowa wersja, dla użytkownika o średnich wymaganiach.

DSC_0147Wygląd

Ibiza to auto małych rozmiarów, ale z duszą wielkiego imprezowicza. Na zewnątrz prezentuje się całkiem znośnie. Delikatny opływowy kształt, subtelne sportowe rysy, krótko mówiąc ma charakter. Oczywiście wizualnie nawiązuje do swoich wcześniejszych wersji i to rzecz naturalna. W środku bardzo klasycznie. Ładnie, natomiast bez zbędnych luksusów. W końcu nie każda impreza na Ibizie musi być wystawnym przyjęciem.
Komputer pokładowy to wersja można powiedzieć uboga. Bardzo podstawowe funkcje, ograniczające się do radia oraz skromnego menu. Cały panel utrzymany natomiast w całkiem fajnym stylu. Ewentualnie gdyby nabrał trochę więcej kolorów, byłby o stokroć atrakcyjniejszy.

Bagażnik

DSC_0150Przestrzeń bagażowa to 430 litrów, jak na samochód tych gabarytów, nie powinniśmy narzekać. Bez problemu można spakować się na weekend, sprawdzone! Jest także mądrze zaprojektowany, tzn. że nie trzeba kombinować czy postawić walizkę poziomo, pionowo, czy też po skosie. Tradycyjnie bagażnik powiększa się po złożeniu siedzeń. Wtedy otrzymamy naprawdę sporo przestrzeni. W podróżach sprawdzi się oświetlenie, które zamontowano w schowku.

Brać czy nie?

Może się wydawać, że to auto niewiele potrafi. Jednak uważam, że zadowoli każdego, komu zależy na komforcie, wygodzie i radości z jazdy. Z czystym sumieniem polecam to auto dla wszystkich, którzy nie stawiają sobie funkcjonalności komputera pokładowego za priorytet i dla tych, którzy preferują samochody pewne, stanowczo poruszające się po drogach bez zawrotnej mocy i przyspieszenia. DSC_0144Choć Ibiza muszę przyznać daje radę i sprawdza się świetnie w jeździe po mieście i krótszych trasach. I muszę to napisać: KOCHAM ten samochód za niskie spalanie. Tak bardzo, że aż włączam sobie w  czasie jazdy wyświetlanie na zegarach i zerkam od czasu do czasu. Przyjemność niesamowita!

Okiem technicznym

Sercem małego seata jest dobrze znane doładowane 1.6tdi z koncernu VW produkowane od lat ale ciągle modyfikowane.  Charakterystyka tego małego agregatu w Ibizie jest opracowana na potrzeby ekonomii i nie należy spodziewać się dynamiki na miarę Cupry. Jednakże w zamian ten silnik bardzo łagodnie obchodzi się z naszym portfelem, w naszym teście na dystansie prawie 3tys km średnie zużycie z miasta i autostrady przy prędkościach w okolicy 140km/h wyszło 6,3L/100km. DSC_0146Natomiast poruszając się tym autem po mieście z funkcją silnika auto-stop przy największych korkach nie przekroczyliśmy 5,6L/100km a jadącw trasie z dozwoloną prędkością 90km/h oscylowało w okolicy 3,7L/100km. Oczywiście zamysł producenta był taki by ekonomia eksploatacji wzięła górę więc wszystkie elementy mające wpływ na ekonomię spalania, skrzynia biegów, opony, zawieszenie są w tym duchu. Auto mimo wszystko jest dynamiczne mając ponad 200Nm momentu obrotowego i przyspiesza przyzwoicie w całym zakresie obrotów. Skrzynia biegów działa przyjemnie nie sprawiając ani razu problemy ze zmianą biegu. Ogólne wrażenia z długiej podróży są pozytywne, wyciszenie kabiny do prędkości 120km/h jest wystarczające by swobodnie prowadzić rozmowę choć przy autostradowych 140km/h jest głośniej i słychać już silnik to jest to akceptowalne. Tak naprawdę nie polecam jazdy powyżej 120km/h jeśli chcemy utrzymać w ryzach ekonomię spalania. Na pewno ten model będzie wybierany przez użytkowników nad wyraz przedkładających ekonomię eksploatacji ponad wszystko więc jeśli naprawdę jeździsz dużo i stać cię na zapłacenie kilku tysięcy więcej za silnik tdi będą to dobrze wydane pieniądze które szybko się zwrócą. Ten model silnika ma już ugruntowaną opinię o swej niezawodności więc wiemy że przloty na poziomie 200tys km są niemalże pozbawione niespodzianek a do 300 tys km może nas jedynie zaskoczyć turbina i to nie zawsze. Znamy przypadki przebiegów ponad 300tys bez wymiany turbo i nie są rzadkością co wynika z charakterystyki silnika.

Daria Pacańska/Paweł Kubalski

 

Opublikowano