MICHAŁ KOTERSKI – O MATKOOO

Michał Koterski
Michał Koterski (Facebook / Official Fanpage)

Wrócił niedawno, ku zdziwieniu dużej części społeczeństwa, które prawie już uwierzyło, że „być celebrytą” znaczy „mieć coś więcej do powiedzenia i pokazania”… Michał „Misiek” Koterski stał się, przypomnijmy, celebrytą gdzieś około 2006 roku, kiedy to Kuba Wojewódzki zaprosił Go do swojego show. Ponoć, jak twierdzi sam Michał, to właśnie Kuba po raz pierwszy nazwał Go właśnie Miśkiem i tak już zostało. Ponoć także dzięki Wojewódzkiemu Michał dostał swój pierwszy autorski program „Misiek Koterski Show”, który szybciej wypadł z telewizyjnej ramówki niż się pojawił.

Oficjalnie sam Koterski (a także Jego Mama) przyznali, że przyczyną były problemy Michała z narkotykami. Ja bym dodał jeszcze, że słaby dowcip, mała błyskotliwość i żenujący poziom (ale to ocena wyłącznie subiektywna). Wtedy też i od Michała Koterskiego odwrócił się Jego przyjaciel i promotor. Dlaczego? O tym w magazynie „Flesz” mówi sam „celebryta”, (który ostatnio straszył nas dosyć skutecznie zapowiadając polsatowski festiwal w Sopocie):

Kuba już taki jest.Trudno się z nim przyjaźnić.Jest tak zamknięty w medialnym wizerunku, który sobie stworzył, że boi się kogokolwiek do siebie wpuścić, żeby nikt nie zobaczył, jaki jest naprawdę.W pewnym sensie go rozumiem, ale nie zazdroszczę mu, bo nigdy nie może być sobą. Ludzie są dla nie tylko kolejnymi szczeblami do kariery.Kuba jest po prostu zbyt sławny, żeby przyjaźnić się z kimś na serio. Nie czuję się przez niego porzucony. Nasze drogi zawodowe się rozeszły, więc prywatne też.

Ale nie martwmy się. Zapewne bez wsparcia Kuby Wojewódzkiego, Michała Miśka zobaczymy w piętnastej edycji polsatowskiego „Tańca z Gwiazdami”. No cóż, jaki taniec, takie gwiazdy. Jakie gwiazdy, taki taniec.

Maciej Dobrowolski

Opublikowano