Seat Leon ST

Pierwsze kombi, które nie frustruje mnie swoim wyglądem. Nie ma nic gorszego niż ten kwadratowy tył, bez wyrazu i charakteru. Po pierwsze oko cieszą sportowe rysy, dlatego każdy komu niezbędne jest takie auto, może zakupić Leona ST i już nie musi się wstydzić ;). Choć pewnie wiele osób nie zgodzi się ze mną i z pełnym przekonaniem będą zapewniać mnie o urokliwości aut typu kombi, na wstępie ostrzegam: STRATA CZASU!
Uważam, że każdy Seat Leon ma coś w sobie. Poprzednio testowany Seat Leon FR zawrócił mi w głowie szybko i nieodwracalnie. Jednak to chyba te 184 KM wspominam tak pozytywnie. No i przy wersji kombi też wzdychałam i się zachwycałam. Mimo, że to waśnie kombi! Może to dobre wrażenie po hatchbacku mnie nadal trzyma?

DSC_0186WYGLĄD

Jak staniemy przed autem i rzucimy na niego okiem, zauważymy, że przypomina nam bardzo hatchbacka. Tylko centymetrów mu przybyło trochę. Jednak odbyło się to z pożytkiem, m.in. dla wielkości bagażnika, teraz to niemal 600 l. No, no, gwarantuje, że walizki, wózki dziecięce i inne atrybuty właściwe dla współczesnej, młodej rodziny, zmieszczą się bez większych problemów. Dodatkowo po złożeniu siedzeń uzyskujemy aż 1470 litrów. To jest dopiero wynik!
W środku raczej klasycznie, spokojnie i bez udziwnień. W Seatach uwielbiam komputer pokładowy i jego panel, który jest zwrócony ku kierowcy. To duże ułatwienie podczas jazdy, wszyscy wiemy, że istotne. W tym modelu jak, to w kombi miejsca jest sporo. Generalnie każdy rozsiądzie się wygodnie i w komfortowych warunkach będzie cieszył się jazdą opisywanym Leonem. Niestety w porównaniu do innych kombi, ten, przez swoją stylistykę stracił odrobinę na funkcjonalności. Ostre, sportowe rysy ograniczyły odrobinę pojemność bagażnika i miejsce w środku.

DSC_0192PROWADZENIE

Pomimo gabarytów samochód, prowadzi się świetnie. Dynamicznie reaguje, z dużą lekkością nabiera prędkości. No i wyprzedzanie odbywa się w bezpieczny i płynny sposób. A wszystko, dlatego, że zwiększenie prędkości jest zdecydowane. Dla oszczędnych kierowców dostępny jest system Eco, zaś dla tych, którzy chcą wykorzystać sportowe usposobienie auta, producent przewidział tryb Sport. Wówczas samochód mocniej reaguje na obcowanie z pedałem gazu, a dźwięk silnika nabiera sportowego charakteru. Spokojna jazda w zwykłych warunkach to tryb Normal.
Uważam, że każda nowoczesna rodzina, która planuje zakup samochodu w kombi, powinna poważnie zastanowić się nad opisanym Seatem. Funkcjonalność ze sportowym charakterem, dlaczego nie?

DSC_0191TECHNIKA I WŁAŚCIWOŚCI TRAKCYJNE

Tradycyjnie jak we wszystkich Seatach zawieszenie jest zestrojone bardzo sportowo co powoduje bardzo duży uśmiech na twarzy kierowców szukających radości z jazdy a z potrzebujących auta rodzinnego. Niestety zmuszeni czasem jesteśmy do pragmatyzmu, musimy być praktyczni, jeśli nasze zasoby finansowe nie pozwalają na zakup sportowego auta a posiadanie rodziny zmusza do zakupu kombi wtedy z odsieczą przychodzi Seat z modelem Leon ST. Auto jest tak przestronne że na tylnej kanapie mamy luz nawet za kierowcą 185cm, bagażnik na kilka worków cementu i wszystkiego co potrzebujemy bo jest wielki jak stodoła. To oczywiście ta strona praktyczna natomiast teraz słowo o przyjemnościach, ten samochód śmiało można przebrać w sportowe nadwozie bo to co oferuje jest niespotykane w takim nadwoziu.DSC_0184 Zawieszenie spełniając podstawy komfortu daje nieprawdopodobne w tej klasie możliwości pokonywania zakrętów do czego walnie przyczyniają się niedostępne u konkurencji w serii 225/45 opony na 18 calowych felgach. Hamulce są ponadprzeciętnie dobre i zatrzymają nas w każdych warunkach(jeśli nie wyłączymy rozsądku) ale tak naprawdę to piorunujące wrażenie zrobił na mnie silnik, niby 1,4TSI ale coś z nim jest nie tak. Nie tak jakby można było przypuszczać, jadąc pierwszy raz tym autem sprawdzałem w dowodzie czy aby ktoś się nie pomylił i nie dał mi do dyspozycji 1,8TSI, samochód przyspieszał na każdym biegu i niemal przy każdej prędkości obrotowej. DSC_0190Jeśli tak duże auto z tak małym bo mniej jak półtora litra pojemności silniczkiem przyspiesza w czasie mniejszym jak osiem i pół sekundy to ja czegoś nie rozumiem. O ile zrobienie takich parametrów jest jeszcze w zasięgu ogólnego pojęcia to ilość paliwa jaką taki agregat potrzebuje by to zrobić już jest podejrzana. To auto przy szybkiej, dynamicznej jeździe utrzymywało zużycie paliwa poniżej 8L/100km a dla porównania odsyłam Was do opisu testowanej przez nas Giulietty która zasilana podobnym motorem jedynie mocniejszym o 30KM ale za to przyspieszająca jedynie o pół sekundy szybciej potrafiła średnio wypić ponad 12L/100km. Jeśli weźmiemy jeszcze ceny Leona pod lupę to okaże się że jest to wymarzone auto do dynamicznej jazdy choć wyglądające jak rodzinne. Tym razem patrząc pod kątem auta rodzinnego jest to chyba najlepsza oferta na rynku łącząca radość z jazdy z praktycznością i ekonomią.

Daria Pacańska/Paweł Kubalski

Opublikowano