Trener Lokeren: Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa

Peter Maes żałował zbyt łatwo straconej bramki przy Łazienkowskiej 3.
– Uważam, że byliśmy równorzędnym przeciwnikiem, dlatego rezultat nie jest specjalnie sprawiedliwy, gdyż wynik mógł wyglądać zupełnie inaczej. Wiedzieliśmy, że Legia wykorzystuje krytyczne momenty i tak tez było tym razem. Od 45. do 60. minuty to był nasz najlepszy okres w tym meczu. Jedna strata piłki i skierowanie jej pod linię boczną poskutkowało stratą bramki. Mieliśmy kilka szans w pierwszej i kilka w drugiej połowie, ale to było za mało, żeby strzelić gola – ocenił szkoleniowiec KSC Lokeren, Peter Maes.

Szkoleniowiec belgijskiej ekipy podkreślał niezbyt rozważne zagrania w momentach, kiedy jego podopieczni utrzymywali się przy piłce. – Nasi obrońcy byli zbyt wysoko, kiedy straciliśmy piłkę. Potem nasi obrońcy stawali oko w oko z rywalami, a takie sytuacje na arenie europejskiej potrafią się zemścić. Nasze ustawienie w niektórych sytuacjach było nieodpowiednie, byliśmy też za mało kreatywni – zaledwie rozgrywaliśmy piłkę.

Towarzyszą mi mieszane uczucia, gdyż uważam, że na tym trudnym terenie mogliśmy się pokusić o lepszy rezultat. Jak najbardziej należy nam się miejsce w tej grupie i jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa – podsumował Maes.

Opublikowano