Redaktorki działu STYL testują!

Na pierwszy ogień idą kosmetyki firmy Bielenda, czyli coś dla ciała. Tym razem będzie to coś o intensywnym zapachu owoców, tak intensywnym, że produkty chciałoby się jeść łyżkami! Mamy również propozycję dla nieszczęśliwych posiadaczek suchej skóry.Do testów przystąpiły trzy redaktorki działu STYL. Różnią się nie tylko wiekiem, ale i oczekiwaniami, co do produktów. Przeczytajcie o efektach testów!

1. ZABIEG GŁĘBOKIEJ MEZOTERAPII BEZIGŁOWEJ – AQUA INFUSION

Mam 39 lat i testowałam : Zabieg Głębokiej Mezoterapii Bezigłowej Aqua Infusion firmy Bielenda.

Zabieg robi się w domu, a całość zajmuje 45 minut. Wszystko jest bardzo dobrze opisane i nie miałam najmniejszego problemu przejść po kolei kroków, których jest w sumie pięć.

Tubki i ampułki są oznaczone numerkami, które pomagają przebrnąć przez wszystkie etapy.

Cera po zabiegu jest świetnie nawilżona. Efekt utrzymuję się naprawdę długo. Skóra jest jędrniejsza, a zmarszczki i bruzdy zdecydowanie zredukowane. Twarz wygląda na wypoczętą i odmłodzoną. Dla mnie najlepszym wyznacznikiem, że zabieg zdaje egzamin na szóstkę jest opinia koleżanek z pracy, które od razu zauważyły różnicę.

Zdecydowanie polecam ten produkt. Obserwowanie jak buzia odzyskuje blask i życie … bezcenne 🙂 !

2. MASŁO DO CIAŁA – ZMYSŁOWA WIŚNIA

Jestem testerką kosmetyków firmy Bielenda. Obecnie jest to masło do ciała „Zmysłowa wiśnia” firmy Bielenda.

Jest to doskonały balsam do ciała, którzy nawilża skórę dając jej zapach lata jakim jest wiśnia. Masło o zapachu wiśni jeszcze przez kilkanaście minut nie da zapomnieć o sobie, poprzez uwalnianie swojego zapachu.
Po użyciu skóra pozostaje nawilżona a w dotyku jest miękka i aksamitna. Doskonale sprawdza się do skóry suchej i mało nawilżonej.
Polecam!!!!!!!!!!!!!

3. PEELING CUKROWY DO CIAŁA – SOCZYSTA MALINA

Uwielbiam maliny pod każdą postacią, dlatego jak zobaczyłam ten peeling rzuciłam się na niego jak szalona, dosłownie jakbym zobaczyła krzak uginający się pod owocem. Po powrocie do domu natychmiast przeszłam do testowania. Pierwsze wrażenie nie jest porywające, bo smarowanie się cukrem nie może należeć do największych przyjemności. Jednak to, co stało się z moją skóra chwilę później zasługuje żeby to przecierpieć.

Po pierwsze skóra staje się gładka, piękna i pachnąca. Całe szczęście, że używam tego kosmetyku wieczorami, bo po wyjściu wącham się w nieskończoność. W tym stanie euforii ludzie na ulicy mogliby się mocno zmartwić moim zachowaniem ;).

Po drugie usuwa martwy naskórek i zanieczyszczenia. Robi to naprawdę ekspresowo i skutecznie! Należy podkreślić, że nie są to puste zapewnienia producenta, a fakt. Sprawdzony!

Polecam gorąco ten kosmetyk ze względu na uzależniający zapach, skuteczność i łatwość w użyciu! Od kosmetyków wymagam wiele, przede wszystkim dlatego, że mam wrażliwą skórę, która potrzebuje odpowiedniej pielęgnacji. Peeling Bielendy mnie zaskoczył, ani nie uczulił, ani nie wyrządził innych szkód. Kosmetyk przyjazny także dla portfela. Naprawdę, WARTO!

Opublikowano