Poparzony górnik o wybuchu (wideo)

– Kupa dymu, ognia, przeleciałem 20 metrów. Przewróciłem się. Znalazł mnie kolega – opowiadał o tragicznych zdarzeniach w kopalni Mysłowice-Wesoła Tomasz Majcherczyk, jeden poszkodowanych górników. – Nie było nic widać na pół metra. Duszno… Próbowałem powietrze łapać, ale nie było czym oddychać. Później przyszło powietrze, ale tak gorące, że zaczęło mnie parzyć – relacjonował górnik hospitalizowany w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. W placówce po poniedziałkowym (6.10) wypadku leczonych jest obecnie 21 górników. 7 przebywa na oddziale intensywnej terapii, 3 z nich jest w stanie krytycznym.

źródło: x-news

Opublikowano