Bez punktów w meczu, który był pewniakiem!

Blamaż, kompromitacja, wstyd, szok – to tylko kilka komentarzy, jakie można przeczytać na formach, po zakończeniu dzisiejszego spotkania. Legionovia przegrała na wyjeździe z ostatnim  w tabeli Górnikiem Wałbrzych.

To, co działo się na boisku, zaskoczyło nie tylko kibiców, ale i samych piłkarzy. W 3. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Cztery minuty później zwiększyli przewagę do dwóch bramek. Nikt nie spodziewał się takiego początku. Zamroczeni zawodnicy Legionovii byli jeszcze w szoku przez kolejnych dziesięć minut. Wtedy padła kolejna bramka dla Górnika. 3:0 w 17. minut to totalny pogrom. Przy takim wyniku piłkarze najczęściej tracą nadzieję na poprawę wyniku. W Legionovii urażona duma zmobilizowała piłkarzy, co przyczyniło się do poprawy gry. Do końca połowy nie stracili już bramki i zaczęli też wyprowadzać szybkie kontry.

W drugiej połowie to Legionovia zaczęła dochodzić do głosu. Coraz częściej wyprowadzała składne akcje, udawało się częściej wywalczyć stałe fragmenty gry. W 64. minucie Samuelson Odunka pokonał bramkarza gospodarzy. To rozbudziło nadzieję na kolejne bramki. Już dwie minuty później Maciejewski był bliski zdobycia kolejnego gola. Przelobował bramkarza , a piłkę, zmierzającą do bramki, z linii wybił obrońca Górnika. Legionovia stworzyła w końcówce jeszcze kilka dogodnych sytuacji, jednak żadnej nie zamieniła na gola.

Porażka z ostatnią drużyną w tabeli to prawdziwy dramat dla zawodników z Parkowej. Złośliwość niektórych kibiców nie zna bowiem granic. Czekają tylko na potknięcie, by zaraz wytykać błędy i wykrzykiwać swoje zdanie, jakże dalekie od prawdziwej kibicowskiej postawy.

Trzymamy kciuki za naszych zawodników. Liczymy, że szybko podniosą się po tej przegranej.

Opublikowano