TEST: Puder wykańczający Tullia – kolorówka.com

Kolorówkę zauważyłam trochę przypadkiem. Przeglądałam kolejne strony, poszukując czegoś dla siebie. Każdy kto ma cerę wrażliwą i podatną na wszelkie substancje znajdujące się w kosmetykach wie, że te poszukiwania mogą trwać nawet latami. No i wtedy, jakby z nieba, spadła mi kolorówka.com.

Na początek muszę opowiedzieć o produkcie, którego używa każda kobieta, to rzecz niezbędna! A mowa oczywiście o pudrze wykańczającym. Wielkim plusem produktu Kolorówki jest fakt, że sami mieszamy sobie składniki. Dlaczego musimy docenić ten fakt? Dlatego, że w razie uczulenia na konkretny produkt możemy go najzwyczajniej nie użyć. Chyba, że jest on niezbędny do stworzenia kosmetyku.

Co kryje wnętrze?

Opakowanie zawiera 6 woreczków, a w nich znajdują się m.in. glinka żółta, zielona i czerwona. Na produkt składa się również szczegółowa instrukcja przygotowania kosmetyku, a także odpowiednie narzędzia. Aby uzyskać puder trzeba się odrobinę wysilić, jednak efekt końcowy jest na tyle zadowalający, że warto! Poza tym ta duma związana z własnoręcznym wykonaniem kosmetyku – nieoceniona!

Bitwa z zaczerwieniową skórą wygrana!

Pudru z Kolorówki używam już około dwóch miesięcy. Efekty są nieziemskie. Właśnie skończyły się moje problemy z zaczerwienioną skórą oraz ze zmianami związanym z działaniem mnóstwa związków chemicznych. Jestem zadowolona, bo cera nie piecze mnie już przy nakładaniu i zmywaniu makijażu.

Dłużej, lepiej…

Na początku byłam niemal przekonana, że będę się świeciła już po chwili, ale tak się nie stało. Co więcej mam wrażenie, że puder matowi skórę znacznie dłużej niż tradycyjny kosmetyk. Świetnie dostosowuje się do skóry, więc nie należy zrażać się białym kolorem, który pojawi się na naszej twarzy zaraz po nałożeniu. To nie jest efekt mumii i gwarantuję, że zniknie bardzo szybko.

Zapach powie wszystko

I tu największy plus. Puder jest bezzapachowy i to pierwsza oznaka tego, że nie zawiera zbędnych substancji, które mogłyby wywołać nieprzyjemne konsekwencje.

Warto kupić! Cena nie jest wyższa od tej drogeryjnej, a mam wrażenie, że jakość jest o niebo lepsza. Do tej pory nie miałam lepszego pudru.

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *