Co łaska 2400 PLN albo ciało do chłodni

ksiądz biznesmen
„Pieniędze to nie wszystko, ale wszystko bez pieniędzy to ch.j”. Najprawdopodobniej z takiego założenia wychodzi proboszcz Wąbrzeskiej parafii znajdującej się niedaleko Torunia.

Skąd takie przypuszczenie? Trudno mieć inne, po słowach duchownego skierowanych do matki, która w ciągu tygodnia straciła dwóch synów. 80-letnia kobieta usłyszała, że dopóki nie zapłaci 2,4 tys. PLN, nie ma co liczyć na pochówek drugiego syna, którego ciało na razie musi spoczywać w chłodni…tymczasem leży tam już tydzień.

Co łaska – 2 400

Dla proboszcza nie liczy się, że ZUS zasiłek pogrzebowy wypłaci pod koniec lutego, jak podaje TVP. Liczy się żywa gotówka, bo to przychód przedsiębiorstwa, za które duchowny najwidoczniej uważa swoją parafię. Ksiądz z Wąbrzeźna zapytany, dlaczego nie chce pochować człowieka, zanim nie otrzyma „co łaska – dwa czterysta”, odpowiada: „to mogłoby stworzyć niedobry precedens”.

Mało uduchowiony duchowny chyba zapomniał o słowach Papieża, który apelując do księży, by nie prosili wiernych o pieniądze za udzielanie sakramentów, expressis verbis powiedział, że „(…) kiedy ludzie widzą interes ekonomiczny stawiany ponad posługę, to oddalają się od kościoła…”

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *