Test toru Pole-Position w Jankach

Tor kartingowy Janki
zdj. Joanna Janeczko
W zimny sobotni poranek udaliśmy się na tor kartingowy Pole-Position mieszczący się w Jankach przy ul. Granicznej 15.

Tor kartingowy Janki
zdj. Joanna Janeczko

Tor znajduje się ok. 800m za Ikeą w Jankach w kierunku Radomia. Proponuję zjechać na drogę biegnącą wzdłuż Alei Krakowskiej i spokojnie poszukać ul. Granicznej. Brak reklamy toru przy zjeździe troszkę komplikuje sprawę, lecz jak tylko skręcimy w ul. Graniczną odszukanie toru nie stanowi żadnego problemu.

Tor kartingowy Janki
zdj. Joanna Janeczko

Weszliśmy do budynku. Naszym oczom ukazał się widny i przestronny hol. Wchodzimy na salę główną. Po lewej stronie za przeszkloną ścianą widzimy tor. Wcześniej jednak po prawej stronie mamy dwa stanowiska do rejestracji. Rejestrujemy się i oczekujemy na swoją kolej. W czasie oczekiwania możemy potrenować i sprawdzić swoje możliwości wyścigowe na konsoli PS3 stojącej niedaleko.

Tor kartingowy Janki
zdj. Joanna Janeczko

Tor „Pole-Position” w Jankach powstał we wrześniu 2013 roku. Sam tor znajduje się w klimatyzowanej hali z dużym parkingiem, ma przestronną widownię ,szatnię z zamykanymi szafkami, możliwość wypożyczenia kasków i profesjonalnych kombinezonów. Tor ma długość 350m, lecz w okresie letnim poprzez wyjazd na zewnątrz hali długość toru zwiększa się do 650m. Aura nie pozwoliła nam przetestować toru zewnętrznego, lecz po uruchomieniu toru na świeżym powietrzu na pewno go przetestujemy.

W ofercie toru znaleźliśmy sale konferencyjne, VIP Room i letni ogródek. Dodatkowo tor ma w swojej ofercie szkółkę kartingową na specjalnych gokartach dla dzieci już od 100 cm wzrostu. Jest to również idealne miejsce na firmową imprezę integracyjną, połączoną z zawodami kartingowymi, wieczory kawalerskie, jak i urodziny dziecka. Na miejscu możemy zjeść ciacho, napić się kawy, herbaty lub zimnego napoju, lecz jeśli planujemy imprezę z jedzeniem proponuję wcześniej, przy rezerwacji dograć sprawę cateringu.

Tor posiada 3 rodzaje gokartów duńskiej firmy Dino: standardowe o mocy 6,5KM, dla dzieci o mocy 4KM oraz dwuosobowe umożliwiające przejażdżki dla najmłodszych klientów i osób niepełnosprawnych o pojemności 270 ccm i mocy 9 KM (gaz i hamulec w manetce kierownicy). Gokarty są 2 letnie. Dodatkowo tor zakupił 5 nowych gokartów Puffo dla dzieci.

Tyle o wyposażeniu toru. Doczekaliśmy się wreszcie na swoją kolej. Wchodzimy na tor. Dzięki rejestracji na monitorze nad wejściem na tor dowiadujemy się, którym gokartem będziemy się ścigać oraz pozwoli nam to obserwować czasy okrążeń na wyświetlaczu nad torem. Obsługa pomaga nam dopasować kaski. Obowiązkowe są baklawy. Jeśli ktoś nie posiada własnej, można je zakupić na miejscu. Zajmujemy miejsca w gokartach. Instruktaż udzielany przez obsługę toru jest dokładny i zrozumiały. Zatem ruszamy.

Tor jest kręty i bardzo techniczny. Składa się z kilku ostrych zakrętów oraz długich łuków i esek. Jeśli jedziemy na maksa, cały czas musimy panować nad gokartem. Proponuję nie szaleć ze startu, bo bardzo łatwo można postawić gokarta bokiem. Zlecam kilka rundek zapoznawczych na 60 – 70% i dopiero docisnąć gaz do oporu. Wrażenia z jazdy niezłe. Gokart który dostałem dobrze wyregulowany. Łatwo wchodzi na obroty. Nie ma kiedy się nudzić w czasie jazdy, a po skończonej rundzie czuć w rękach, że poszaleliśmy.

Kiedy po skończonej rundzie zeszliśmy odpocząć zobaczyliśmy wspaniały widok. Na torze pojawił się chyba najmłodszy pasjonat wyścigów kartingowych. Z pomocą taty zajął miejsce w małym gokarcie Puffo.

Damian w gokarcie
zdj. Joanna Janeczko

Z uwagą słuchał instrukcji, po czym wyruszył na tor. Jego szczęśliwa mina mówiła wszystko. Dzielnie pokonywał okrążenie za okrążeniem, nie zapominając o tak ważnej rzeczy jak pomachanie tacie. Po rundzie zjechał do pit lanei z pomocą taty wydostał się z gokarta. Udało nam się namówić do na krótki wywiad. Dowiedzieliśmy się, że nasz dzielny kierowca ma na imię Damian, ma cztery latka i już trzeci raz przyszedł na tor z tatą. Ponadto udało nam się ustalić, że nasz młodziutki kierowca jeszcze bałby się „dosiąść” dużego gokarta, bo są za szybkie. Zobowiązaliśmy tatę, aby jak najczęściej zabierał Damiana na tor. Być może wyrośnie z niego doskonały kierowca rajdowy lub wyścigowy. Tego mu życzymy.

Po praktycznym teście toru udało nam się porozmawiać z kierownikiem toru, panem Rafałem Młodawskim. Dowiedzieliśmy się, że baner reklamowy na zjeździe z Alei Krakowskiej jest w trakcie przygotowania, więc niedługo powinien się pojawić. Ponadto ustaliliśmy, że tor nie będzie w najbliższej przyszłości przebudowywany, jedynie otwarty zostanie tor zewnętrzny. Tor nie prowadzi własnej ligi, lecz okazjonalnie ( Walentynki, Dzień Kobiet itp. organizuje zawody, w których można wygrać, np wyjazd do Spa Solinianka.

Na tym kończymy test toru „Pole-Position” Janki. Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia toru i osobistego sprawdzenia się za kierownicą gokarta. Po teście toru zewnętrznego niezwłocznie poinformujemy o spostrzeżeniach naszych czytelników. Następnym torem, który odwiedzimy już niedługo, będzie tor tor X-Drive położony na warszawskim Ursusie.

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *