„Naszym zdaniem” – komentarz Radia Hobby do audycji Sputnik

Przysłowie jednego narodu głosi, że „zaufanie wchodzi po schodach, a zjeżdża windą” , to mądre słowa, bo tak łatwo utracić zaufanie, które buduje się latami.

Tak się dzieje na oczach świata z Putinowską Rosją. Wydawało się, że Rosja zmierza do demokratycznej rodziny cywilizowanego świata, po to przekształcono G7 w G8 zakładając, chyba słusznie, że udział tak dużego i doświadczonego wojnami kraju w rozwiązywaniu najważniejszych bolączek gospodarczo-politycznych współczesnego świata jest pożądany i może dać tylko dobre efekty. Stąd słynny „reset” w stosunkach USA z Rosja, stąd to zaproszenie Rosji do G7, stąd kroki krajów euro-atlantyckich oraz Japonii w stronę cywilizowania tych relacji i współpracy, tak potrzebnej światu po okresie „zimnej wojny” .

Widziano cel tak bardzo blisko, lata konfliktów i sporu zamieniano w okres bliskiej i obustronnie cennej współpracy. Nawet dopuszczono Rosję, jako obserwatora do NATO i instytucji europejskich. Wszystko po to, by budować podstawy trwałego i solidnego pokoju i zgody opartej na poszanowaniu ładu i prawa międzynarodowego. Nastąpiło także ocieplenie relacji, zawsze trudnych, Polsko – Rosyjskich, wizyty Putina i Miedwiediewa w Polsce, zniesienie restrykcji w obustronnym handlu, przyznanie prawdy o Katyniu, nawet zwrot wielu tomów akt, do tamtego momentu całkowicie utajnionych, dialog o trudnej historii, w sprawie podręczników, gwałtowny wzrost wymiany handlowej i wiele innych oznak poprawy relacji między naszymi krajami.

To wszystko wskazywało na właściwy kierunek tej ewolucji międzynarodowych relacji z Rosją, na to, że jesteśmy na dobrej, pokojowej drodze współistnienia i budowania zaufania. Nawet niepokojące sygnały, jak zmianą konstytucji w Rosji, umożliwiająca kandydowanie Władimirowi Putinowi ponownie na urząd prezydenta, czy odejście od wyborów bezpośrednich na gubernatorów regionów Rosji, na rzecz pośrednich, wskazywanych przez prezydenta, dalej krwawa wojna domowa w Czeczenii czy konflikt z Gruzją nie powstrzymały Europy, ani USA w budowaniu tych partnerskich relacji świata z Rosją. Putin miał jasny sygnał ile „zachód” jest w stanie zaakceptować, cały czas sondował jak daleko może się posunąć. Wydawało się, że strategiczne interesy z bogatą w surowce i zasobną, z tego powodu Rosją, są nienaruszalne. Putin uwierzył, że gaz, ropa i inne strategiczne surowce Rosji oraz ścisłe powiązania gospodarczo-biznesowe na przykład z Niemcami (choćby rurociąg po dnie Bałtyku, z byłym kanclerzem Niemiec w jego władzach ), dają mu bardzo szeroką swobodę postępowania i gwarancję „zależności” tak wielką, że dającą bezkarność. Nie zauważaliśmy, że Rosja od lat te „petro” dolary kieruję głównie na modernizację armii i zbrojenia, że celem jest odbudowanie imperium. Dopiero wojna na Ukrainie otworzyła światu oczy, dopiero teraz „zachód”, w tym przede wszystkim Stany Zjednoczone uświadomiły sobie jakie jest prawdziwe oblicze Rosji Putina, ale czy to tylko Putin, czy przypadkiem ma ponad 80% poparcia w sondażach? Czy to może także „tęsknota” za dawnym imperium, jak mówią liczni znawcy problemu, przez lata upokarzanego w swojej dumie narodu?

Złożoność tego problemu, groza całej sytuacji i co tu kryć obawa o przyszłość mają jedną dobrą stronę, to jest właśnie ta utrata zaufanie. Rosja przez lata pozwalała wierzyć nam wszystkim, że chce być w rodzinie demokratycznego świata i uznaje zasady tego świata, a w ostatnim roku zburzyła ten wizerunek całkowicie, „winda” pojechała w dół, zaufanie umknęło i żadna propaganda tego już nie zmieni!

Piotr Fogler – Prezes Radia Hobby

Opublikowano

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *